Chora choroba w Mieleckim szpitalu

1 663

Czy możemy czuć się bezpieczni? Co się dzieje od kilku dni w Mieleckim szpitalu? i kto zawinił? Jedno jest pewne życie pacjentów może być zagrożone!

Od kilku dni w Mieleckim szpitalu panuje dziwna choroba która dopada pielęgniarki, większość z nich obecnie przebywa na zwolnieniu lekarskim które uniemożliwia poprawne funkcjonowanie szpitala. Większość zabiegów została wstrzymana a chorzy odsyłani są do pobliskich szpitali.

Publikujemy komunikat szpitala specjalistycznego w Mielcu:

W związku z dużą absencją chorobową personelu pielęgniarskiegoDyrekcja Szpitala
Specjalistycznego im. Edmunda Biernackiego w Mielcu informuje o wstrzymaniu przyjęć i
zabiegów. W szpitalu wykonywane będą tylko procedury ratujące życie. Sytuacja potrwa do
odwołania.
Pacjentów przepraszamy za utrudnienia i prosimy o kierowanie się do ościennych szpitali.

Jak możemy przeczytać z komunikatu sytuacja jest dość poważna. Dostajemy również sygnały że całkowicie jest sparaliżowana Izba Przyjęć i przyjmowane są tylko osoby u których zagrożone jest życie. Wszystko zaczęło się od protestu pielęgniarek które domagają stałego dodatku do pensji w wysokości 1500 zł, skrócenia okresu rozliczeniowego z 3 do 1 miesiąca. Jak możemy się domyśleć nie ma mowy o żadnej epidemii a jedynie próbie otrzymania powyższych postulatów. Warto zaznaczyć że pielęgniarki w każdym ze szpitali nie tylko w Mielcu wykonują kawał dobrej roboty do której większość z nas nawet by nie poszła. Nic więc dziwnego że kobiety walczą o swoje.

Na chwilę obecną nie ma mowy o ewakuacji szpitala mówił Zbigniew Tymuła który dziękował personelowi który zdecydował się pozostać przy pacjentach. To jest praca ratująca życie i zdrowie każdego z nas.

Cała Polska już mówi o trudnej sytuacji w Mieleckim szpitalu, a sprawą również zainteresował się Wojewoda Podkarpacki który obawiał się wybuchu epidemii.

 

Na bieżąco będziemy aktualizować temat.

 

Komentarze wyłączone przez Redakcję serwisu związku z wejściem ustawy RODO