Przecław News

Informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej w Wiadomościach Przecławia.

Pragmata – ambitny projekt Capcomu w czasach kryzysu branży

Pragmata – ambitny projekt Capcomu w czasach kryzysu branży

W obliczu spowolnienia w branży gier wideo i rosnącej ostrożności dużych wydawców, decyzja o wprowadzeniu nowej, wysokobudżetowej marki może wydawać się ryzykowna. Capcom konsekwentnie jednak podąża własną ścieżką. „Pragmata” to dowód na to, że strategia łączenia sprawdzonych serii z nowymi projektami wciąż przynosi efekty.

Japoński producent od lat utrzymuje wysoki poziom jakości swoich produkcji. Równocześnie, obok kontynuacji takich marek jak Resident Evil czy Monster Hunter, firma inwestuje w nowe pomysły oraz reaktywuje starsze tytuły. „Pragmata” wpisuje się w tę strategię jako zupełnie nowa marka i jednocześnie pierwszy projekt nowego wewnętrznego zespołu Capcomu.

Choć gra była wielokrotnie opóźniana – pierwotnie planowano jej premierę na 2022 rok – finalny produkt nie zdradza trudności produkcyjnych. To dopracowana, spójna i pod wieloma względami oryginalna produkcja.

Fabuła: science fiction bez rewolucji

Klasyczna historia w futurystycznej oprawie

Akcja gry przenosi gracza na stację badawczą na Księżycu. Wcielamy się w Hugh – członka zespołu wysłanego, by zbadać utratę kontaktu z placówką. Szybko okazuje się, że problem jest znacznie poważniejszy: baza została przejęta przez zbuntowaną sztuczną inteligencję, a jej korytarze opanowały wrogie roboty.

Na miejscu Hugh poznaje Dianę – androidkę o wyglądzie małej dziewczynki. Jej zaawansowane zdolności hakerskie stają się kluczowe w walce o przetrwanie.

Choć estetyka i sposób prowadzenia narracji mogą przywodzić na myśl produkcje Hideo Kojimy, sama fabuła okazuje się znacznie bardziej konwencjonalna. Twórcy oferują kilka zwrotów akcji, jednak są one raczej przewidywalne i nie zmieniają zasadniczo obrazu historii.

Relacja bohaterów jako fundament opowieści

Najmocniejszym elementem narracji jest relacja między Hugh a Dianą. To ona napędza emocjonalny wymiar gry i motywuje do dalszej eksploracji.

Diana została przedstawiona jako postać ciekawska, rozmowna i jednocześnie pomocna, co szybko buduje sympatię gracza. Hugh natomiast to prostolinijny, uczciwy bohater, który stara się postępować właściwie w trudnych warunkach.

Pewne wątpliwości może budzić tempo, w jakim rozwija się ich więź – szczególnie ze strony Hugh. Mimo to relacja tej dwójki pozostaje angażująca i stanowi jeden z największych atutów gry.

System walki: innowacja i głębia rozgrywki

Współpraca zamiast klasycznej strzelaniny

Najbardziej wyróżniającym się elementem „Pragmaty” jest system walki. Hugh korzysta z szerokiego arsenału broni – od pistoletów po bardziej zaawansowane wyposażenie, jak drony czy generatory pola siłowego. Kluczową rolę odgrywa jednak Diana.

To ona hakuje przeciwników, czyniąc ich podatnymi na obrażenia. Bez jej wsparcia ataki Hugh są mało skuteczne. Mechanika ta wprowadza unikalny rytm walki i wymusza ścisłą współpracę między postaciami.

Dynamiczne hakowanie w trakcie starcia

Hakowanie odbywa się poprzez prostą minigrę polegającą na wyznaczaniu ścieżki w sieci węzłów. Choć mechanika jest intuicyjna, jej wykorzystanie w czasie rzeczywistym – przy jednoczesnym unikaniu ataków – znacząco podnosi poziom trudności.

W miarę postępów gra staje się coraz bardziej wymagająca, szczególnie w zamkniętych przestrzeniach i przy większej liczbie przeciwników. Z czasem jednak system staje się naturalny, a płynne przełączanie się między hakowaniem a walką daje dużą satysfakcję.

Capcom stworzył rozwiązanie, które nie tylko wyróżnia się na tle konkurencji, ale również realnie pogłębia mechanikę rozgrywki.

Przeciwnicy i walki z bossami

Zróżnicowanie wrogów, ale słabsze pojedynki finałowe

Gra oferuje szeroką gamę przeciwników, z których część zapada w pamięć – szczególnie bardziej nietypowe konstrukcje robotów. Jednak walki z bossami wypadają znacznie słabiej.

Ich liczba jest ograniczona, a poziom trudności – nawet na standardowym poziomie – pozostawia niedosyt. Dodatkowo projekty bossów nie wyróżniają się znacząco na tle zwykłych przeciwników.

Tylko jeden z tych pojedynków można uznać za naprawdę udany, co nie wystarcza, by zrekompensować ogólne rozczarowanie tym elementem gry.

Podsumowanie

„Pragmata” to odważna i dobrze zrealizowana produkcja, która potwierdza, że Capcom nie boi się inwestować w nowe pomysły. Choć fabuła pozostaje stosunkowo przewidywalna, a walki z bossami nie spełniają oczekiwań, gra nadrabia innowacyjnym systemem walki i angażującą relacją między bohaterami.

To tytuł, który najlepiej sprawdza się jako dynamiczna, futurystyczna przygoda akcji – i w tej roli wypada przekonująco.