Republikanie, czując się osłabieni, przeszli do ataku, twierdząc, że Biden nie jest w stanie utrzymać prawa i porządku oraz przymykają oczy na antysemityzm.
Donald Trump, przypuszczalny kandydat Partii Republikańskiej na prezydenta, określił protestujących jako „wściekłych szaleńców i sympatyków Hamasu” podczas wiecu w Wisconsin w środowy wieczór.
„Namawiam do natychmiastowego usunięcia obozów, pokonania ekstremistów i odzyskania naszego kampusu dla wszystkich zwykłych studentów, którzy chcą bezpiecznego miejsca do nauki” – powiedział.
Następnego ranka, po kilku nocach tłumienia protestów przez policję, Biden pospiesznie pojawił się w Białym Domu, aby potępić to, co według niego było bezprawiem podczas niektórych protestów, w tym wandalizm, wtargnięcie na teren uniwersytetu i zakłócanie jego działalności.
Dodał: „Jesteśmy społeczeństwem obywatelskim i musi panować porządek”.
Tradycyjnie w amerykańskich wyborach nie decydowano o kwestiach związanych z polityką zagraniczną, chyba że amerykańscy żołnierze giną za granicą, ale kwestie prawa i porządku oraz spokoju wewnętrznego mogą być bardziej istotne – zwłaszcza dla amerykańskich wyborców z klasy średniej, którzy mieszkają w miastach uniwersyteckich lub są wysyłani do Stanów. Ich dzieci studiują na prestiżowych uniwersytetach.
To może wyjaśniać, dlaczego w swoich czwartkowych uwagach Biden bronił amerykańskiego prawa do wolności słowa, ale większość czasu spędzał na ostrzeganiu protestujących przed konsekwencjami ich działań.

„Certified food fanatic. Extreme internet guru. Gamer. Bad drunk. Zombie ninja. Problem solver. Uninhibited alcohol lover.”

More Stories
OPEC+ zapowiada zwiększenie wydobycia ropy. Decyzja głównie symboliczna
Turystka z Nowej Zelandii została brutalnie zamordowana na oczach męża w Newport Beach
Zespół Bidena wpada w ciemną spiralę