Lech Poznań pokonał przy Bułgarskiej mistrza Wysp Owczych KÍ Klaksvik 1:0 w eliminacjach Ligi Europy, jednak sam wynik nie wystarczył, by uspokoić nastroje wśród kibiców. Fani „Kolejorza” po spotkaniu przekazali drużynie wyraźny komunikat, oczekując poprawy gry i większego zaangażowania.
Zwycięstwo Lecha, ale styl nadal budzi zastrzeżenia
Lech Poznań wykonał pierwszy krok w walce o awans, wygrywając u siebie z KÍ Klaksvik 1:0. Spotkanie przy Bułgarskiej nie przekonało jednak części kibiców, którzy zwracali uwagę na problemy zespołu w ofensywie i brak dominacji nad rywalem.
Jak informuje portal Sport.pl, atmosfera na trybunach była daleka od spokojnej. Mimo zwycięstwa sympatycy Lecha pozostali ostrożni, ponieważ losy dwumeczu z mistrzem Wysp Owczych nadal nie są rozstrzygnięte.
Dla poznańskiej drużyny był to kolejny trudny występ w europejskich rozgrywkach. Wcześniej Lech stracił szansę na udział w eliminacjach Ligi Mistrzów, przegrywając u siebie z Aarhus 1:4 po dogrywce, a następnie odpadając po serii rzutów karnych.
Kibice zaapelowali do zawodników
Po zakończeniu meczu kibice mieli skierować do piłkarzy jasny przekaz. Z trybun popłynęły słowa: „Słuchajcie, bierzemy się w garść!”. Był to sygnał, że fani oczekują od zespołu zdecydowanej poprawy przed kolejnymi spotkaniami.
Zawodnicy Lecha po meczu przeprosili kibiców za poziom gry. Kapitan zespołu Mikael Ishak przyznał, że drużyna nie zaprezentowała się tak, jak oczekiwali tego zarówno piłkarze, jak i sympatycy klubu.
Trudna atmosfera wokół zespołu
Dziennikarz Dawid Dobrasz na kanale Meczyki zwrócił uwagę na okoliczności, które wpłynęły na atmosferę podczas spotkania przy Bułgarskiej.
– Lech musi odbudować zaufanie. Nie było trenera (Niels Frederiksen został zawieszony na jeden mecz przez UEFA – przyp. red.), nie było Kotła, atmosfera nieprzyjemna, wakacyjna… Mam szacunek dla każdego kibica, który dziś pojawił się przy Bułgarskiej – 16,5 tysiąca widzów – podkreślił.
Nieobecność szkoleniowca oraz słabsza dyspozycja zespołu sprawiły, że wokół drużyny pojawiło się więcej pytań niż odpowiedzi. Kibice oczekują przede wszystkim większej intensywności i skuteczności w kolejnych meczach.
Lech przed rewanżem i spotkaniem ligowym
Rewanż z KÍ Klaksvik odbędzie się w przyszły czwartek. Lech Poznań będzie musiał obronić skromną przewagę, aby awansować do kolejnej rundy eliminacji Ligi Europy.
Wcześniej „Kolejorz” wróci do rywalizacji w PKO BP Ekstraklasie. W niedzielę poznaniacy zmierzą się przy Bułgarskiej z Piastem Gliwice. Spotkanie ligowe będzie kolejną okazją do poprawy nastrojów zarówno w drużynie, jak i wśród kibiców.
Lech Poznań pozostaje w grze o europejskie puchary, jednak po ostatnich występach klub musi szybko odbudować zaufanie swoich fanów.

Andrzej Stasiuk jest współpracownikiem serwisu Przecław News, gdzie zajmuje się tematyką wiadomości, polityki, biznesu, technologii, sportu, rozrywki i stylu życia. Skupia się na jasnym i rzetelnym przekazywaniu informacji, relacjonowaniu bieżących wydarzeń oraz prezentowaniu historii i tematów, które mają znaczenie dla współczesnych czytelników.

Więcej artykułów
Chicago Fire wygrywa w Leagues Cup. Robert Lewandowski bez gola przeciwko Necaksie
Prezes Rakowa po meczu z Hammarby: „To słaby wynik, ale nie dramatyczny”
Sabalenka w finale Miami Open. Pewne zwycięstwo nad Rybakiną