Oficjalne stanowisko strony społecznej w sprawie spotkania w firmie Kronospan

388

W imieniu naszego Stowarzyszenia które uczestniczy na prawach strony społecznej w
postępowaniu administracyjnym o nowy wniosek dla Kronospanu oraz uczestników
Manifestacji, która 10. czerwca przeszła ulicami Mielca w celu kontynuacji walki o czyste
powietrze i wyrażenia zdecydowanego sprzeciwu względem działań zakładów koncernu
Krono w Mielcu, pragniemy poinformować o powodach naszej odmowy uczestniczenia w
niedawnym spotkaniu w Kronospanie:

Jako reprezentacja strony społecznej postanowiliśmy wspólnie, by nie brać udziału w tym
spotkaniu, gdyż jesteśmy zdania, że stanowić ono miało jedynie próbą przekonania opinii
publicznej, jakoby Kronospan zdecydował się rozmawiać ze społeczeństwem. Według nas,
firma wcale tego nie chce: Oficjalnie zaproszono Pana Fryderyka Kapinosa jak i Pana
Marszałka Ortyla, strona społeczna natomiast była w pośpiechu zapraszana przez
pracowników Urzędu Miasta telefonicznie, na jeden dzień przed wyznaczonym arbitralnie
przez dyrekcję Kronospanu terminem.

Pragniemy zwrócić uwagę na fakt, iż dyrekcja Kronospanu niejednokrotnie ostentacyjnie
wręcz odmawiała uczestnictwa w spotkaniach tyczących się bezpośrednio jej działalności, w
tym tych organizowanych m.in. przez Pana Kapinosa, odmawiała także bezpośrednich
rozmów z mediami, jej przedstawiciele wymownie milczeli podczas rozprawy
administracyjnej w SCK w marcu. Nie skorzystali także z ważnego zaproszenia do udziału w
mediacjach ze stroną społeczną i przedstawicielami organów administracji publicznej,
organizacji związkowych, pracodawców, marszałka i wojewody, które zorganizowane zostało
w marcu br. przez Podkarpacką Wojewódzką Radę Dialogu Społecznego w Rzeszowie
(przykłady można mnożyć), zatem obecne „zaproszenie do rozmów” uważamy za kolejny
przejaw aroganckiego stosunku dyrekcji firmy do niedawnych wydarzeń jak i samych
mielczan.

Nie zgadzamy się, by rozmawiać o rozbudowie zakładu, promowanej przez Kronospan jako
„proekologiczna modernizacja” tylko po to, by firma mogła później ogłosić, że „wypełniła
obowiązek konsultacji” ze stroną społeczną. Nie interesują nas takie w pośpiechu
organizowane wycieczki do świecących nowością kominów i na pewno nie będziemy
rozmawiać na terenie fabryki, którą od wielu lat rządzą ludzie, nieustannie przekonujący nas
że czarny dym to „para wodna”, emisje „nie powodują zanieczyszczenia środowiska” i że
problemu „nie ma”. Problem jest, był i niestety, obawiamy się, że bez kolejnych,
zdecydowanych działań ze strony mielczan jak i władz, problem ten pozostanie.
Nie wierzymy w zapewnienia o monitoringu emisji zanieczyszczeń w firmie, gdy na jaw
wychodzą informacje o tym, że Kronospan aktywnie prowadzi działania prawne, by tego
monitoringu uniknąć. Mamy wątpliwości co do intencji firmy i jej zarządu który dopiero po
20 latach działania podejmuje działania, które nie są ich dobrą wolą, ale wymusiła je zmiana

w europejskim prawie do którego polska od lat się dostosowywała. Firma stara się
pospiesznie kreować swój wizerunek przyjaznej środowisku, naiwnie licząc, że mielczanie
zapomnieli już o dwudziestoletniej rzeczywistości dymów, odoru, pyłów i hałasu.
Obecność Kronospanu w Mielcu nie jest, jak do dziś z uporem starają się przekonywać
władze spółki, warunkiem przetrwania miasta, swoistym „być albo nie być”. Dyrekcja zakładu
miała dwie dekady aby podjąć się rozwiązania problemów, które powodowała jej działalność.
Była możliwość dialogu czy choćby odniesienia się do tych problemów w rzetelny i uczciwy
sposób, z tejże możliwości nikt z członków zarządu spółki nie odważył się kiedykolwiek
skorzystać. Ani razu historii firmy nikt z jej kierownictwa nie przyznał otwarcie i publicznie,
że działalność Kronospanu powodowała uciążliwości i że przez lata nie zrobiono niczego, by
je skutecznie wyeliminować.

Zatem, jeżeli dyrekcja Kronospanu w istocie uważa, że (cyt.) „jest częścią społeczności
Mielca” to w imieniu tejże Społeczności, zapraszamy do spotkania. Na pewno będzie okazja,
by władze spółki wytłumaczyły ostatnie kilkanaście lat, będzie sposobność do otwartych
publicznych przeprosin, wyrażenia skruchy oraz zaproponowania zadośćuczynienia za
uciążliwe sąsiedztwo w oparach smrodu i zapylenia. To będzie dobry początek dialogu.

Komentarze wyłączone przez Redakcję serwisu związku z wejściem ustawy RODO