Prawo polskie czy prawo unijne? Polski sąd orzekł, że tak postępują, a naruszające je postanowienia Brukseli są niezgodne z konstytucją, a zatem nieważne. Jak dotąd ten legalny wulkan nie wybuchł, ale nie można go długo stłumić. Może się to wydawać krótkie i naciągane, ale polskie media wyraźnie odwołują się do czegoś, co nazywa się Polexit – wyjściem Polski z UE przez Brexit. Jeśli to się kiedykolwiek zdarzy, będzie to zniekształcony cios, w sam środek żyznych nasion istniejącej opozycji – krajów Europy Wschodniej, które kiedyś działały pod legalną hegemonią Związku Radzieckiego i tego nie chciały.
Mieszkańcy Polski, Węgier, Czech, Słowacji, Rumunii i Bułgarii nie wiedzieli, że jeden troll może zmienić drugiego.
Zasadniczo rząd polski, Prawo i Sprawiedliwość, chciał zreformować szereg ustaw i uchwalił w tym celu odpowiednie przepisy. . Bruksela w formie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości stwierdziła, że nie jest to dozwolone i nie zostało przyznane bez pozwolenia. Więc „Kto rządzi tym krajem?” Argument.
Niektórym profesorom może się to wydawać sprawą, ale prawo konstytucyjne jest tak ważne, ponieważ odpowiada na pytanie – kto rządzi tym krajem?
Dopiero 30 lat temu, w 1991 roku, obalono Związek Radziecki i wszystkie kraje satelickie uzyskały niepodległość. Podobało im się to. Członkostwo w UE to kolejna forma posłuszeństwa, ale nikt im nie mówi, że jest dobrowolne. Wyborcy nigdy nie zrozumieli, że po dziesięcioleciach niewoli Moskwy to oni zdali sobie z tego sprawę najbardziej.
Ta strata będzie wymagała wielu korzyści – suwerenności. Jednak wraz ze wzrostem UE – utrata chciwości i brytyjskiego bogactwa – korzyści maleją i nie podzielają całości zachodnioeuropejskich marzeń UE. Ziemia jest więc podatna na przemianę serc. Wyjazd z Polski zmotywuje innych.
Polski Sąd Najwyższy powinien wkrótce podjąć decyzję – z dwoma opóźnieniami – jeśli potwierdzi, że polskie prawo jest w Polsce zbyt wysokie, spali się kartka papieru.
Czy Bruksela się wycofa, czy skutecznie wypowie legalną wojnę? Jak niektórzy nosiciele swastyki wymyśleni w 1940 roku, nastrój jest z własnym dworem, a Polacy to dość nieustraszeni ludzie.

Stanisław Lem jest współpracownikiem serwisu Przecław News, gdzie pisze o wiadomościach, polityce, biznesie, technologii, sporcie, rozrywce i stylu życia. Koncentruje się na przejrzystym przedstawianiu aktualnych wydarzeń oraz dostarczaniu praktycznych i wiarygodnych informacji, pomagając czytelnikom lepiej rozumieć tematy ważne na co dzień.

Więcej artykułów
Przetworzone mięso szkodzi wątrobie. Lekarze ostrzegają przed popularnymi produktami
Metro 2039 oficjalnie zapowiedziane. 4A Games ujawnia szczegóły nowej odsłony
Debiut Oskara Pietuszewskiego w reprezentacji Polski. Młody skrzydłowy dał impuls w kluczowym meczu