Polska, Słowacja i Węgry ogłosiły w piątek (15 września) własne ograniczenia w imporcie ukraińskiego zboża po tym, jak Komisja Europejska zdecydowała się nie rozszerzać zakazu importu na pięciu sąsiadów Ukrainy z UE.
Ukraina była jednym z największych eksporterów zbóż na świecie, zanim inwazja Rosji w 2022 r. ograniczyła jej zdolność do wysyłania produktów rolnych na rynki światowe. Nie mogąc skorzystać z preferowanych tras przez porty Morza Czarnego, ukraińscy rolnicy od początku konfliktu polegają na eksporcie zboża z sąsiednich krajów.
Jednak zalew zbóż i nasion oleistych do sąsiednich krajów obniżył tam ceny, zaszkodził dochodom lokalnych rolników i skłonił rządy do wprowadzenia zakazu importu produktów rolnych z Ukrainy. Unia Europejska wkroczyła w maju, aby uniemożliwić poszczególnym krajom nakładanie jednostronnych zakazów i nałożyła własny zakaz importu z krajów sąsiadujących. W ramach unijnego embarga Ukraina mogła eksportować przez te kraje.
Unia Europejska pozwoliła na wygaśnięcie zakazu w piątek po tym, jak Ukraina obiecała podjęcie kroków w celu zaostrzenia kontroli eksportu do krajów sąsiadujących. Kwestia ta ma obecnie kluczowe znaczenie, ponieważ rolnicy przygotowują się do zbiorów i sprzedaży swoich plonów.
Komisarz UE ds. handlu Valdis Dombrovskis powiedział w piątek, że należy unikać jednostronnych środków przeciwko importowi ukraińskiego zboża, ale Polska, Słowacja i Węgry natychmiast zareagowały, ponownie nakładając własne ograniczenia na import ukraińskiego zboża. Nadal będą umożliwiać tranzyt produktów ukraińskich.
„Dopóki Ukraina nie potwierdzi, że zboże zostanie dostarczone do kraju docelowego ciężarówkami i pociągami, zakaz użytku krajowego nie będzie miał tak naprawdę wpływu na zdolność Ukrainy do eksportu” – powiedział. Terri Reilly, starszy strateg ds. rolnictwa w firmie Marex. Zauważył, że głównym problemem są zakłócenia w eksporcie do Morza Czarnego.
Nie jest jasne, w jakim stopniu Ukraina zobowiązała się do ograniczenia eksportu ani jak nowe ograniczenia wpłyną na przepływ produkcji z Ukrainy. Sprawa podkreśla podział UE w sprawie wpływu wojny na Ukrainie na gospodarki państw członkowskich o potężnym rolnictwie i lobby rolniczym.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z zadowoleniem przyjął decyzję UE o nieprzedłużaniu kijowskiego zakazu eksportu zbóż, ale powiedział, że jego rząd zachowa się „w cywilizowany sposób”, jeśli państwa członkowskie UE złamią unijne przepisy.
Te trzy kraje twierdzą jednak, że działają w swoim interesie gospodarczym.
„Zakaz obejmuje cztery zboża, jednak na mój wniosek, na wniosek rolników, zakaz został rozszerzony na żywność z tych zbóż: kukurydzę, pszenicę, rzepak, aby te produkty również nie miały wpływu na polski rynek”. – poinformował minister rolnictwa Robert Delus w oświadczeniu opublikowanym na Facebooku.
„Mimo braku zgody Komisji Europejskiej, mimo jej braku zgody, przedłużymy ten zakaz” – dodał polski premier Mateusz Morawiecki. „Zrobimy to, bo leży to w interesie polskiego rolnika”.
Zgodnie z opublikowanym w piątek dekretem rządowym Węgry nałożyły krajowy zakaz importu 24 ukraińskich produktów rolnych, w tym zbóż, warzyw, kilku produktów mięsnych i miodu.
Następnie słowacki minister rolnictwa ogłosił własny zakaz zboża. Wszystkie trzy zakazy dotyczą wyłącznie importu krajowego i nie wpływają na transport na rynki.
Ścieżki Jedności
Po tym, jak Rosja wycofała się z zawartej za pośrednictwem ONZ umowy w sprawie zbóż czarnomorskich, która umożliwiła bezpieczny przepływ statków towarowych, UE stworzyła dla Ukrainy alternatywne szlaki lądowe, którymi mogłaby eksportować swoje zboża i nasiona oleiste.
Po tym, jak Ukraina zgodziła się na wprowadzenie w ciągu 30 dni środków takich jak system licencjonowania eksportu, Komisja Europejska stwierdziła, że już zaplanowane środki wygasną w piątek.
Nie ma powodu, aby UE przedłużała zakaz, ponieważ zakłócenia w dostawach, które doprowadziły do wprowadzenia zakazu w maju, zniknęły z rynku.
UE oświadczyła, że nie nałoży sankcji, dopóki Ukraina nie wdroży skutecznych kontroli eksportu.
Rolnicy z pięciu krajów sąsiedniej Ukrainy wielokrotnie narzekali na nadmiar produktów, który uderza w ich ceny krajowe i popycha ich do bankructwa.
Kraje inne niż Bułgaria naciskają na przedłużenie unijnego zakazu. W czwartek Bułgaria głosowała za zniesieniem sankcji.
Rząd Rumunii, w przeciwieństwie do swoich odpowiedników, nie wydał jednostronnego zakazu przed majem, stwierdzając w piątek, że „ubolewa, że nie jest w stanie znaleźć europejskiego rozwiązania w celu przedłużenia zakazu”.
Rumunia oświadczyła, że czeka, aż Ukraina przedstawi swój plan ograniczenia gwałtownego wzrostu eksportu, zanim podejmie decyzję, w jaki sposób chronić rumuńskich rolników.
Rumunia odnotowuje, że ponad 60% przekierowań przepływa przez jej granicę, głównie przez Dunaj, a rolnicy grożą protestami, jeśli zakaz nie zostanie przedłużony.
Według raportu ONZ, który upadł w lipcu, w zeszłym roku Ukraina wysłała 60% swojego eksportu Szlakami Solidarności i 40% przez Morze Czarne.
W sierpniu Szlakami Solidarności przeszło około 4 mln ton ukraińskiego zboża, z czego przez Dunaj – 2,7 mln ton. Komisja chce dalej zwiększać eksport przez Rumunię, ale plan komplikują rosyjskie ataki dronów na ukraińską infrastrukturę zbożową w pobliżu Dunaju i granicy z Rumunią.
Przeczytaj więcej z EURACTIV

Stanisław Lem jest współpracownikiem serwisu Przecław News, gdzie pisze o wiadomościach, polityce, biznesie, technologii, sporcie, rozrywce i stylu życia. Koncentruje się na przejrzystym przedstawianiu aktualnych wydarzeń oraz dostarczaniu praktycznych i wiarygodnych informacji, pomagając czytelnikom lepiej rozumieć tematy ważne na co dzień.




More Stories
Przetworzone mięso szkodzi wątrobie. Lekarze ostrzegają przed popularnymi produktami
Metro 2039 oficjalnie zapowiedziane. 4A Games ujawnia szczegóły nowej odsłony
Debiut Oskara Pietuszewskiego w reprezentacji Polski. Młody skrzydłowy dał impuls w kluczowym meczu