Premierzy Czech, Polski i Słowenii przyjechali do Kijowa pociągiem, by okazać wsparcie dla Ukrainy, która była pierwszymi zagranicznymi przywódcami, którzy odwiedzili stolicę od czasu rosyjskiej okupacji w zeszłym miesiącu.
Władze twierdzą, że rosyjskie naloty i ostrzał we wtorek zabiły w Kijowie co najmniej cztery osoby, podczas gdy siły inwazyjne zacieśniły uścisk, a burmistrz ogłosił godzinę policyjną od 20:00 do 35.
Premier Polski Mateusz Morawiecki, premier Czech Petr Fiala i Słoweniec Janez Jansa mieli spotkać się z ukraińskimi urzędnikami.
W spotkaniu uczestniczyli także lider rządzącej w kraju partii PiS, uważanej za głównego decydenta w kraju, oraz wicepremier Polski Jaroslav Kaczyński.
„Tu, w rozdartym wojną Kijowie, tworzy się historia. Wolność walczy z tyrańskim światem. Tutaj przyszłość nas wszystkich jest w równowadze” – napisał Moraviki na Twitterze.
Unia Europejska i dawni komunistyczni członkowie NATO, Czechy i Polska, są jednymi z najsilniejszych zwolenników Ukrainy w Europie od czasu rosyjskiej inwazji.
Pochwalił ukraińskiego premiera Denisa Schmidta za „odwagę prawdziwych przyjaciół” i powiedział, że przywódcy będą rozmawiać o wsparciu dla Ukrainy i dodatkowych sankcjach wobec Rosji.
Michał Dworczyk, główny doradca Moraviki, powiedział prywatnej telewizji Polsat News we wtorek wieczorem, że trzej premierzy rozpoczęli spotkanie ze Szmygalem i prezydentem Wołodymyrem Zełenskim.
Według polskiej państwowej Korporacji Nadawców Moraviki i Kaczyński spotkali się z kijowskimi urzędnikami.
Fiala powiedział, że decyzja o wyjeździe do Kijowa została podjęta w porozumieniu z przewodniczącym Rady Europejskiej Charlesem Michelem i przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą van der Leyen.
Pomysł na podróż został zatwierdzony na szczycie UE w Wersalu we Francji w zeszłym tygodniu, powiedział Dworczyk.
Ale urzędnik UE powiedział, że UE nie wydała „formalnego nakazu”.
„To bardzo ważna inicjatywa. Każdy wysiłek na rzecz przywrócenia pokoju na Ukrainie jest z pewnością mile widziany” – powiedział urzędnik.
„Niektórzy przywódcy mogą się zastanawiać: czy to zaszkodzi, czy poprawi warunki negocjacji z Rosjanami. To się dopiero pokaże. To znakomita linia”.
Rosja nazywa swoje działania „specjalną operacją wojskową” mającą na celu „dynacyfikację” Ukrainy, co Stany Zjednoczone i ich sojusznicy odrzucają jako pretekst do niesprawiedliwej i nielegalnej agresji.

Stanisław Lem jest współpracownikiem serwisu Przecław News, gdzie pisze o wiadomościach, polityce, biznesie, technologii, sporcie, rozrywce i stylu życia. Koncentruje się na przejrzystym przedstawianiu aktualnych wydarzeń oraz dostarczaniu praktycznych i wiarygodnych informacji, pomagając czytelnikom lepiej rozumieć tematy ważne na co dzień.

Więcej artykułów
Przetworzone mięso szkodzi wątrobie. Lekarze ostrzegają przed popularnymi produktami
Metro 2039 oficjalnie zapowiedziane. 4A Games ujawnia szczegóły nowej odsłony
Debiut Oskara Pietuszewskiego w reprezentacji Polski. Młody skrzydłowy dał impuls w kluczowym meczu