Ceny nieruchomości w regionalnych miastach Australii spadły po osiągnięciu szczytu w kwietniu 2022 r.
Nowy raport firmy PropTrack zajmującej się śledzeniem nieruchomości pokazuje, że ceny domów w regionalnych miastach Australii spadły o 2,2 procent po bezprecedensowym wzroście podczas pandemii.
„Chociaż pozostaje to stosunkowo jasny punkt na obecnym rynku mieszkaniowym, regionalne ceny mieszkań spadają”.
Liczba potencjalnych nabywców przypadająca na jedną ofertę również spadła, o 22 procent w stosunku do najwyższego poziomu w historii w styczniu 2022 r.
Pomimo obecnego spowolnienia na rynku, ceny domów w regionach wciąż są na dobrej drodze do przewyższenia cen w stolicach Australii, mówi Craig.
„Rynki regionalne prawdopodobnie będą nadal wykazywać wolniejsze tempo spadku cen w porównaniu do stolic” – powiedziała.
„Nadal są wspierani przez zmieniające się priorytety stylu życia, trendy imigracyjne i korzyści z przystępności cenowej, które pozostają”.
Wewnątrz 10 najlepszych sprzedaży nieruchomości w Australii w 2022 roku
Autostrada Queensland była najpopularniejszą lokalizacją wśród potencjalnych nabywców w całej Australii, a 31 procent wszystkich internetowych wyszukiwań nieruchomości dotyczyło domów w regionalnym Queensland.
Nieruchomości w regionalnej Australii Południowej i Australii Zachodniej również zyskały na popularności, konsekwentnie przewyższając nieruchomości w regionalnych Nowej Południowej Walii i Wiktorii.

Dorota Masłowska jest współpracowniczką serwisu Przecław News, gdzie pisze o wiadomościach, polityce, biznesie, technologii, sporcie, rozrywce i stylu życia. Koncentruje się na dostarczaniu przejrzystych i użytecznych informacji o aktualnych wydarzeniach, pomagając czytelnikom śledzić najważniejsze tematy oraz historie istotne dla codziennego życia.

Więcej artykułów
Arabia Saudyjska mocno obniża ceny ropy dla Azji. Największa korekta od ponad dwóch dekad
Dino rozwija własną energetykę słoneczną. Kierowcy aut elektrycznych liczą na więcej
Narodowy Bank Zjednoczonych Emiratów Arabskich stwierdził, że poniedziałkowa przerwa w świadczeniu usług, która dotknęła klientów, nie była cyberatakiem