Wraz z trzema partnerami biznesowymi 52-latek oferuje tę samą usługę w Polsce – jest to jedna z około 30 000 firm otwartych od tego czasu przez ukraińskich uchodźców w Polsce.
„Zdaliśmy sobie sprawę, że musimy się rozwijać, żeby nie zwariować” – powiedziała Romanowa, która pierwszego dnia wojny opuściła stolicę Ukrainy, Kijów, z jedną z córek i musiała zostawić męża.
Romanova jest jedną z około miliona Ukraińców mieszkających obecnie w Polsce.
Co dziesiąty nowy biznes otwierany w kraju należy do Ukraińca.
„Było bardzo trudno, kiedy zaczynaliśmy pracować tutaj, w Polsce, bo nie zna się języka i prawa. Nie zna się branży, rynku pracy, produktów i usług” – powiedziała.
Na początku powiedziała, że ona i jej właściciele „wspierają się nawzajem”.
„Nie jestem pewna, czy byłabym w stanie to zrobić, gdybym była tu sama, biorąc pod uwagę mój stan psychiczny” – powiedziała.
– „Więcej chaosu” na Ukrainie –
Jedna piąta ukraińskich firm, które prosperują pomimo spowolnienia polskiej gospodarki, jest w fazie budowy.
Duża część z nich pracuje w technologii, a reszta w usługach takich jak fryzjerstwo.
Karina Sinevich, 36-latka z Kijowa, pracuje w popularnej ukraińskiej sieci restauracji rybnych Chernomorka, która otworzyła już dwa oddziały w Warszawie.
Powiedziała, że zakładanie i prowadzenie biznesu w Polsce jest bardziej zorganizowane i przejrzyste niż na Ukrainie.
„W Polsce trwa to dłużej” – powiedziała. „Na Ukrainie można wszystko otworzyć szybciej, ale jest większy chaos”.
Kiedy w grudniu w Warszawie otwarto pierwszą restaurację Chernomorka, pierwszymi klientami byli wszyscy Ukraińcy, którzy zostawiali komentarze na temat radości z domowego gotowania i mówienia w swoim ojczystym języku.
„Płakaliśmy, kiedy to czytaliśmy” – powiedziała.
Stopniowo Ukraińcy zaczęli przyprowadzać swoich polskich przyjaciół i obecnie większość klientów to Polki.
– „Inne życie” –
Największa ukraińska poczta Nova Pushta obsługuje obecnie dużą społeczność ukraińską w Polsce.
W październiku otworzyła swoją pierwszą placówkę w Polsce pod nazwą Nova Post, która umożliwia klientom szybkie wysyłanie i odbieranie przesyłek do i z Ukrainy.
„Obecnie w Warszawie jest siedem oddziałów, a my mamy 34 w całej Polsce” – powiedział szef polskiego oddziału firmy, 34-letni Jewgen Tawiczuk.
Regularnie korzysta z tej usługi Marina Ivanova, trenerka fitness, która przyjechała na pocztę w Warszawie po paczkę.
„Dzisiaj zamówiłem na przykład ukraińskie haftowane koszule. W pewnym sensie chciałem wesprzeć ukraińskiego producenta” – powiedział 30-latek.
„Przez Nową Pusztę wysyłam też wiele rzeczy do wojska. Moi przyjaciele w Odessie odbierają je i przekazują mężczyznom. Jest to bardzo szybkie i wygodne”.
Dla wielu Ukraińców, nawet tych, którzy otworzyli w Polsce dobrze prosperujące firmy, jakiekolwiek długoterminowe planowanie jest trudne.
„Żyję chwilą” – stwierdziła Romanova, dodając, że zauważyła też, że kupuje teraz mniej rzeczy dla siebie, ponieważ do przetrwania potrzebuje tylko „moich bliskich”.
Mówiąc o swoim nowym życiu, Sinevic stwierdziła, że nie potrafi powiedzieć, czy było „gorsze, czy lepsze, to inne, inne życie”.
„Staram się w ogóle nic nie planować. Najwyżej planuję z miesięcznym wyprzedzeniem. Co będzie za pół roku? Trudno powiedzieć. Najważniejsze, żeby to się już skończyło”.
kHz/oc/giv

Dorota Masłowska jest współpracowniczką serwisu Przecław News, gdzie pisze o wiadomościach, polityce, biznesie, technologii, sporcie, rozrywce i stylu życia. Koncentruje się na dostarczaniu przejrzystych i użytecznych informacji o aktualnych wydarzeniach, pomagając czytelnikom śledzić najważniejsze tematy oraz historie istotne dla codziennego życia.

More Stories
Arabia Saudyjska mocno obniża ceny ropy dla Azji. Największa korekta od ponad dwóch dekad
Dino rozwija własną energetykę słoneczną. Kierowcy aut elektrycznych liczą na więcej
Narodowy Bank Zjednoczonych Emiratów Arabskich stwierdził, że poniedziałkowa przerwa w świadczeniu usług, która dotknęła klientów, nie była cyberatakiem