85-letnia mieszkanka Florydy zginęła w poniedziałek, próbując uratować swojego psa przed trzymetrowym aligatorem.
Jak donosi WPTV, dziwny atak miał miejsce poza Spanish Lakes Fairways, społecznością emerytów w Fort Pierce.
Według mieszkańców niezidentyfikowany ośmiolatek spacerował ze swoim zwierzakiem, gdy nagle krokodyl wyskoczył z wody i złapał go. CBS poinformowało, że Kabirah próbowała uratować swojego psa, ale została wciągnięta pod wodę.
Podczas gdy szczeniak przeżył, kobieta nie miała tyle szczęścia.
Ciało ofiary zostało następnie „odzyskane”, gdy poskramiacz aligatorów został wezwany na polowanie na zbuntowanego gada.
„To z pewnością była walka”, powiedział Robert Lilly, nieznośny łapacz aligatorów, wspominając swoje schwytanie. „[We] Rozdarta na dole. Nigdy się nie pojawił. Został przez cały czas”.
Dodał: „Udało nam się wbić w niego drugi haczyk i twardą linkę, abyśmy mogli go obudzić”.
Towarzyszące zdjęcia i materiał filmowy pokazują sześć osób trzymających stworzenie przed załadowaniem go na tył ciężarówki. Eksperci oszacowali, że potwór miał około 3 metrów długości i ważył około 300 kilogramów.
Biuro szeryfa hrabstwa St. Lucie podobno zamknęło kilka dróg w okolicy do czasu wszczęcia śledztwa w sprawie śmierci kobiety.
Chociaż mówi się, że obserwacje nie są rzadkością w okolicy, sąsiedzi twierdzili, że nigdy nie byli świadkami takiego ataku.
Ten artykuł został pierwotnie opublikowany przez Poczta Nowego Jorku Reprodukowane za zgodą

„Certified food fanatic. Extreme internet guru. Gamer. Bad drunk. Zombie ninja. Problem solver. Uninhibited alcohol lover.”

More Stories
OPEC+ zapowiada zwiększenie wydobycia ropy. Decyzja głównie symboliczna
Turystka z Nowej Zelandii została brutalnie zamordowana na oczach męża w Newport Beach
Zespół Bidena wpada w ciemną spiralę