Na ekranie pojawia się obraz czegoś, co wydaje się być pierwszymi urodzinami Archiego Harry’ego i Megan seria.
Na zdjęciu widzimy dumnego księcia i księżną Sussex śmiejących się z czegoś poza kamerą, małego Archiego siedzącego na wysokim krześle w żółtym imprezowym kapeluszu.
Na zdjęciu jest także jego babcia Doria Ragland, matka Megan.
To jeden z kilku prywatnych momentów, którymi byli starsi członkowie rodziny królewskiej dzielili się podczas pierwszych trzech odcinków ich filmu dokumentalnego Netflix.
Po premierze i powodzi nagłówków kpiących z ich pragnienia prywatności, książę Harry i Meghan odpowiedzieli oświadczeniem, w którym stwierdzili, że tak naprawdę nie prosili mediów ani fanów o „prywatność”.
„Książę i księżna nigdy nie podawali prywatności jako powodu do wycofania się” – powiedział globalny sekretarz prasowy pary w oświadczeniu. Ta zniekształcona narracja miała na celu skłonienie pary do milczenia.
„W rzeczywistości ich oświadczenie, w którym ogłaszają decyzję o wycofaniu się, nie mówi nic o prywatności i ponownie wyraża chęć kontynuowania swoich publicznych ról i obowiązków. Wszelkie inne sugestie przemawiają do ważnego punktu w tym łańcuchu”.
Oświadczenie zostało uzupełnione mocnymi oskarżeniami pod adresem trwających relacji prasowych w popularnych mediach.
Rzecznik dodał: „Zdecydowali się podzielić swoją historią na własnych warunkach, a jednak popularne media stworzyły całkowicie błędną narrację, która przenika doniesienia prasowe i opinię publiczną”. „Fakty są tuż przed nimi”.

Ewa Białołęcka jest współpracowniczką serwisu Przecław News, gdzie zajmuje się tematyką wiadomości, polityki, biznesu, technologii, sportu, rozrywki i stylu życia. Skupia się na dostarczaniu jasnych i rzetelnych informacji o bieżących wydarzeniach oraz przedstawianiu historii i tematów, które są istotne i interesujące dla czytelników.

Więcej artykułów
Polsat pokaże dziś hitową komedię romantyczną. „Tylko nie ty” wraca do telewizji
Wyniki Lotto Sprawdź liczby w EkstraPensji, EkstraPremii i Lotto
Powrót „Rancza” budzi emocje. Reżyser wyjaśnia rolę Daniela Olbrychskiego