Uczeni literaccy zabrali australijskiego pisarza Johna Hughesa, aby najwyraźniej przepisał fragmenty niektórych klasycznych tekstów, w tym Wielkiego Gatsby’ego, w częściach jego nowej książki Psy.
Gazeta Guardian Australia opublikowana w czwartek 1700 słów esej autorstwa Hughes Wyjaśnia w nim, dlaczego niektóre fragmenty powieści F Scotta Fitzgeralda z 1925 r. Anny Kareniny Lwa Tołstoja i Całej ciszy na froncie zachodnim Erica Marii Remarque’a znalazły się w jego powieści. Guardian Australia dokonał przeglądu wszystkich podobieństw między pracą Hughesa a fragmentami tych klasycznych tekstów i znalazł przypadki, w których całe zdania były identyczne lub w których tylko jedno słowo zostało zmienione.
Potem nastąpiło objawienie Zaledwie kilka dni po tym, jak The Guardian ujawnił podobieństwa Między książką pisarki z Sydney a angielskim tłumaczeniem książki non-fiction The Unwomanly Face of War autorstwa Laureatka Nobla Swietłana Aleksijewicz.
Zapytany o podobieństwa, Hughes napisał: „Nie sądzę, żebym był bardziej plagiatowy niż jakikolwiek inny pisarz, na który mieli wpływ wielcy przed nimi”.
Odwołał się do książki TS Eliota Ziemia jałowa, która, jak powiedział, jest sama w sobie rodzajem antologii wspaniałych słów dla innych. Czy to sprawia, że Elliot jest plagiatowany? Wygląda na to, że wcale nie. inne z niego, czynisz to swoim własnym.
„Zawsze sam korzystałem z dzieł innych pisarzy. To rzadki pisarz, który tego nie robi… To kwestia stopnia”.
The Guardian zwrócił się do wielu naukowców, aby zakwestionować twierdzenia Hughesa i choć niektórzy wyrażali podziw dla talentu literackiego autora, inni nie poparli jego uzasadnienia.
„To nie jest powód do paniki moralnej… ale czy jest to świadome, podświadome czy podświadome, z pewnością jest to coś, czemu osobiście się sprzeciwiam” – powiedział dr Ali Alizadeh, starszy wykładowca kreatywnego pisania i studiów literackich na Uniwersytecie Monash.
„Wygląda na to, że pan Hughes trzymał swoje ciasto w zeszłym tygodniu i postanowił je zjeść w tym tygodniu” – powiedział Tom Doig, wykładowca kreatywnego pisania na University of Queensland.
Hughes w zeszłym tygodniu Odpowiedział na początkowe zarzuty Mówiąc, że podobieństwa były niezamierzone i niefortunne. Publicznie przeprosił Aleksijewicza i jej tłumaczy.

Środa, Strażnik ujawniony Psy zawierały również fragmenty podobne do fragmentów innych znanych dzieł beletrystycznych, w tym Wielkiego Gatsby’ego, Anny Kareniny i Całej ciszy na froncie zachodnim.
Tym razem Hughes twierdził, że podobieństwa były celowe, argumentując, że artyści od niepamiętnych czasów przetwarzają, przeobrażają i przepisują historie. Argumentuj, że nie liczy się to, co bierzesz, ale to, co z tym robisz.
Hughes cytował TS Eliota w swojej obronie, jak powiedział w swojej powieści Święty las: „Niedojrzali poeci naśladują; dojrzali poeci kradną. „
Hughes argumentował: „Wielkie centrum nowoczesności, Pustkowie, jest samo w sobie rodzajem antologii wspaniałych słów innych. Czy to czyni z Eliota plagiat?”
Cóż, nie, mówi Doig — bo Elliot Uwzględnij marginesy.
„Myślę, że naprawdę dziwne w tej sytuacji jest to, że kiedy historia wybuchła w zeszłym tygodniu, pojawiły się wszystkie szczegóły„ Och, zrobiłem to przez pomyłkę, ups… To część wielkiego prawa ”.
„Czy możesz przypadkowo pobierać próbki i celowo pobierać próbki w tym samym czasie? Jestem pewien, że możesz. Może tak. Ale wydaje mi się to zupełnie dziwne miejsce do lądowania. „
Dr Alison Miller, starszy wykładowca w Szkole Komunikacji i Sztuk Kreatywnych Uniwersytetu Deakin, powiedziała Guardianowi, że obrona Elliotta przez Hughesa była „chwiejnym argumentem” i że jego argumentacja w ogóle nie była poprawna.
„Nie ma potwierdzenia, że jest to w jakikolwiek sposób część procesu twórczego pisarza” – powiedziała.
„To niekoniecznie oznacza wypełnienie książki przypisami lub cytatami, ale nie ma kontekstowej rozmowy na temat wykorzystywania innych pisarzy jako źródła w żadnej z dyskusji na temat powieści”.
Według Alizadeh obrona Eliota przez Hughesa nie była „dobrze wykonana”, ale pozorne zapożyczenie przez pisarza fragmentów „Wielkiego Gatsby’ego” jest równie niepokojące, jeśli nie bardziej.
Powiedział: „Kiedy mówimy o powieści prozatorskiej, pojawia się kwestia osobliwości tego wyrażenia”. „Całe akapity i akapity, w których wydaje się, że zostały usunięte z istniejących dzieł literackich, więc myślę, że tak, to problem”.
Profesor Kimberly Weatherall z University of Sydney Law School powiedziała, że niemożliwe jest wejście do głowy autora, aby ocenić poziom świadomości podczas kopiowania innej pracy.
„Nie mam żadnego komentarza, czy chodzi o praktykę niechlujnego pisania i prowadzenia dokumentacji, czy o coś innego”, powiedziała.
„Z pewnością istnieją kwestie stopnia plagiatu. Artyści często opierają się na tym, co było wcześniej. Ale jest duża różnica między parafrazowaniem klasycznych historii lub klasycznej literatury a kopiowaniem akapitów słowo w słowo. Niezależnie od tego, czy mówisz o plagiacie, czy o prawach autorskich, dosłownie kopiowanie — lub blisko tego — zwykle uważane za poza słabym zasięgiem.
Dr Toby Fitch, wykładowca kreatywnego pisania na Uniwersytecie w Sydney, który jest także redaktorem poezji Overland, powiedział, że twierdzenia Hughesa dotyczące „kolażu” i „klepnięć” byłyby intrygujące, gdyby uczynił je przedmiotem zainteresowania w swojej powieści.
„Jednak żadna z tych technik literackich nie została wysunięta na pierwszy plan” – powiedział.
Ale nie mylmy tego: historia Hughesa nie jest mistyfikacją ani skandalem, jest po prostu kolejnym niepokojącym przeinaczeniem praktyki pisarzy – zwykle poetów, a rzadziej powieściopisarzy – którzy wykorzystują kolaż i inne techniki recyklingu języka w ciekawszy sposób, aby obalić kult autora, a tym samym indywidualny charakter, kapitalizmowi.”
Żadnej sztuczki, żadnego skandalu, ale to wystarczyło, wydawało się, Powiernicy Milesa Franklina usuną psy Z długiej listy do nagrody w zeszły piątek.
Doig powiedział, że dla przeciętnego czytelnika kontrowersje i tak prawdopodobnie nie osiągną szczytu fasolowego.
„Podejrzewam, że ludzie, którym podobały się The Dogs – znacznie bardziej „literacki” wysiłek – mogą być zainteresowani niejednoznacznymi pytaniami o autentyczność i przejrzystość intertekstualności… ale dla wielu czytelników nie jest to „cokolwiek”. jest „oryginalny”, jest dobry.
„Czy to jest przyjemne? Czy to dobra lektura? To całkowicie słuszna perspektywa”.
W piątek Hughes Publishing, Terry Ann White z Upswell Publishing, powiedziała w oświadczeniu, że autorka naruszyła jej zaufanie.
Chociaż jej „motywacją zawsze było trzymanie się moich autorów”, White powiedziała, że obraziła ją zdanie, które napisał w artykule uzasadniającym jego pracę opublikowaną przez The Guardian: „Chciałam zobaczyć dedykowane fragmenty i poznać je w krótkim czasie. kolaż.”
„Wydarzenia z ostatnich dwóch tygodni w mediach nagłośnionych w mediach społecznościowych były niepokojące na poziomie osobistym, a także dotyczyły mojego nowego przedsięwzięcia wydawniczego” – napisała.
W odpowiedzi na pytania Guardiana, Hughes powiedział, że „bardzo mu przykro” za postawienie White’a w trudnej sytuacji.
„W moim eseju o wpływach nigdy nie zamierzałem sugerować, że celowo ukryłem słowa innych pisarzy jako własne” – powiedział Hughes. „Po prostu starałem się wyjaśnić, w jaki sposób coś takiego może przydarzyć się pisarzowi fikcji tak często, jak tylko mogłem.
„Terry Ann White od wielu lat jest silnym zwolennikiem i jest osobą o wielkiej uczciwości.
„Jestem głęboko zasmucony myślą, że jej reputacja została nadszarpnięta w wyniku moich działań. Mali wydawcy mają ogromne znaczenie dla naszej branży.”

Ewa Białołęcka jest współpracowniczką serwisu Przecław News, gdzie zajmuje się tematyką wiadomości, polityki, biznesu, technologii, sportu, rozrywki i stylu życia. Skupia się na dostarczaniu jasnych i rzetelnych informacji o bieżących wydarzeniach oraz przedstawianiu historii i tematów, które są istotne i interesujące dla czytelników.

Więcej artykułów
Polsat pokaże dziś hitową komedię romantyczną. „Tylko nie ty” wraca do telewizji
Wyniki Lotto Sprawdź liczby w EkstraPensji, EkstraPremii i Lotto
Powrót „Rancza” budzi emocje. Reżyser wyjaśnia rolę Daniela Olbrychskiego