Indyjski otwieracz Ishan Kishan przepisał podręczniki historii w Chattogram, stając się najmłodszym krykiecistą, który zdobył podwójny wiek w męskich ODI.
24-latek zwolnił 210 (131) w Zahur Ahmed Chowdhury przeciwko Bangladeszowi w sobotnie popołudnie, prowadząc Indie do ogromnego pierwszego inningsa 409/8.
Osiągnął 200 przebiegów w zaledwie 126 dostawach, co jest rekordem wszechczasów w męskich ODI, pokonując 24 granice i 10 szóstek podczas brutalnego ataku.
Kishan i Kohli, którzy zdobyli z klasą 113 (91), połączyli siły w partnerstwie 290 biegów na drugą furtkę, siódmą najwyższą pozycję w historii ODI mężczyzn.
Lewy obrońca został ostatecznie odprawiony przez zawodnika Tigers, Taskina Ahmeda, w 36. rundzie, kończąc jedno z najbardziej imponujących uderzeń w ciągu jednego dnia krykieta.
Harsha Bhogle, weteran indyjskiego nadawcy, napisał na Twitterze: „Kiedy jesteś w piosence, jest niewielu odważnych i niesamowitych odbijających niż Ishaan Kishan”.
Tymczasem Kohli ma teraz więcej stuleci ODI niż były kapitan Australii Ricky Ponting. Jedyną osobą przed nim na liście jest indyjska legenda Sachin Tendulkar.
Kishan, który zadebiutował na arenie międzynarodowej w zeszłym roku, reprezentował Indie w 10 ODI i 21 T20I, zdobywając siedem pięćdziesiąt punktów przed sobotnim rekordem.
Nie został wybrany na niedawny Puchar Świata T20 w Australii, gdzie Indie odpadły w półfinale po miażdżącym występie z Anglią.
Bangladesz został wyrzucony za 182 w odpowiedzi i poniósł ciężką porażkę w 227 biegach, gdy Indie uniknęły serii wybielania.

Joanna Bator jest współpracowniczką serwisu Przecław News, gdzie opisuje wydarzenia ze świata wiadomości, polityki, biznesu, technologii, sportu, rozrywki i stylu życia. Koncentruje się na przejrzystym przekazywaniu informacji, aktualnych wydarzeniach oraz tematach ważnych dla czytelników, dostarczając rzetelne i przystępne treści na co dzień.

Więcej artykułów
Chicago Fire wygrywa w Leagues Cup. Robert Lewandowski bez gola przeciwko Necaksie
Prezes Rakowa po meczu z Hammarby: „To słaby wynik, ale nie dramatyczny”
Kibice Lecha Poznań jasno po meczu z Klaksvik. „Bierzemy się w garść!”