Alexandre Trefi studiował prawo przez ponad dekadę jako aktor, reżyser, producent, zanim wybrał inną ścieżkę na scenie. Świat reklamy odkrył, kiedy dołączył do Gang Films w Paryżu i Gang Asia kilka lat później w Hong Kongu. Od 2010 roku jest Starszym Producentem Wykonawczym w Bandits w Paryżu.
LBB> Alexandre, od jakiegoś czasu współpracujesz z Tango Productions. Jaki był twój pierwszy projekt?
Alexandre> Myślę, że w tym roku jest mój szósty projekt z Tango. Czuję się zaszczycony, że nawiązałem ufną, solidną i przyjazną relację z ich producentem. Po raz pierwszy współpracowałem z niemieckim reżyserem przy Tango, kręcąc zdjęcia do Garniera. Nakręcono go na miejscu w dużym, eleganckim domu, gdzie musieliśmy założyć małe studio w garażu, abyśmy mogli kręcić produkcję i pakować zdjęcia, gdy na zewnątrz padał śnieg.
LBB> Jak w obecnej sytuacji na Ukrainie znalazłeś bezpieczeństwo w Polsce? Czy byłeś zaniepokojony lub zaniepokojony, że będzie to miało wpływ na sesję?
Aleksandra> Nigdy nie miałem klienta ani firmy w Polsce. Tam zauważyłem, że wszyscy martwią się sytuacją kilkaset kilometrów dalej.
LBB> Co Twoim zdaniem sprawia, że Polska jest tak wyjątkowa? Jakie są korzyści ze strzelania tam?
Aleksandra> Po pierwsze, istnieje długa historyczna i bliska relacja między Francją a Polską. Czuję, że lepiej się rozumiemy i dogadujemy. Prawdopodobnie więcej niż w innych krajach Europy Wschodniej. Jakość usług jest wysoka, a jakość personelu. W przypadku niektórych projektów oraz ze względu na wymagania budżetowe musieliśmy zatrudnić lokalnych kluczowych członków zespołu (DOP, 1st AD, Scenograf, Stylista, Casting) oraz reżyserów. Francuskie agencje i klienci zawsze byli bardzo zadowoleni, choć na początku trochę zaniepokojeni. Jak wiadomo, francuskie agencje mają obsesję na punkcie dobrego rzemiosła, a Polska rozumie tę potrzebę, jeśli chodzi o design, architekturę i garderobę. Jako producent zawsze uważam to za niesamowicie uspokajające.
Warszawa rozrosła się coraz bardziej w ciągu ostatnich kilku lat i oferuje wiele fajnych barów, sklepów, noclegów oraz kilka dobrych restauracji.
LBB> Czy podczas wspólnego fotografowania napotkaliście wiele kreatywnych wyzwań?
Aleksandra> Miałem takie, jak strzelanie z dużą ilością dzieci lub strzelanie z 10 młodymi psami w domu. To było ciekawe! Nigdy nie pracuj ze zwierzętami lub dziećmi! Odtworzyłem Luna Park w studio… ale pod koniec dnia to była świetna zabawa!
LBB> Jakie było Twoje ulubione doświadczenie we wspólnej pracy w Polsce?
Aleksandra> Nie mam złych wspomnień z moich zdjęć w Polsce. Z pewnością nie mogę wybrać jednego z pozostałych. Ogólnie rzecz biorąc, za każdym razem był to spójny produkt i zadowolił każdego, nawet najbardziej wymagającego.

Stanisław Lem jest współpracownikiem serwisu Przecław News, gdzie pisze o wiadomościach, polityce, biznesie, technologii, sporcie, rozrywce i stylu życia. Koncentruje się na przejrzystym przedstawianiu aktualnych wydarzeń oraz dostarczaniu praktycznych i wiarygodnych informacji, pomagając czytelnikom lepiej rozumieć tematy ważne na co dzień.



Więcej artykułów
Przetworzone mięso szkodzi wątrobie. Lekarze ostrzegają przed popularnymi produktami
Metro 2039 oficjalnie zapowiedziane. 4A Games ujawnia szczegóły nowej odsłony
Debiut Oskara Pietuszewskiego w reprezentacji Polski. Młody skrzydłowy dał impuls w kluczowym meczu