Pracownicy FedEx w całej Australii rozpoczęli 24-godzinny strajk o godzinie 1:00 z powodu niepowodzenia negocjacji z firmą.
Strajk nadchodzi po piętach strajku przemysłowego w wielu firmach dostawczych w ostatnich tygodniach, w tym pracownikom StarTrack, którzy byli bez pracy w czwartek.
Pracownicy FedEx również planowali strajk w zeszły czwartek, ale wstrzymali strajk przemysłowy, wierząc, że są bliscy zawarcia umowy z firmą.
W pisemnym oświadczeniu sekretarz krajowy ZRT Michael Caine powiedział, że rozmowy między pracownikami a FedEx zostały zakłócone w czwartek, „kiedy FedEx próbował przedłużyć umowę, zwalniając pracowników z zapłaty za powściągliwość w ciągu roku od rekordowych obrotów i hamując przyszły wzrost”.
Według TWU, FedEx ponownie odmówił wezwania na spotkanie w piątek, co doprowadziło do dzisiejszego strajku.
„Dobra wola pracowników FedEx została przekręcona, wykorzystana i opluta. Sześciu innych przewoźników osiągnęło uczciwe porozumienie w ciągu ostatnich dwóch tygodni, ale FedEx jest zdeterminowany, aby trzymać nogi na karku pracowników” – powiedział Kane.
FedEx jest zdeterminowany, aby zmiażdżyć wszystkich swoich pracowników w celu osiągnięcia bezpieczeństwa zatrudnienia i równości z innymi firmami w branży.
„Chociaż FedEx wygenerował w zeszłym roku rekordowe zyski przekraczające 5 miliardów dolarów, dołożył wszelkich starań, aby odciągnąć pracowników od umowy, która zabezpiecza ich przyszłość i pozwala im dogonić innych głównych operatorów transportowych, takich jak Toll i Linfox”.

Dorota Masłowska jest współpracowniczką serwisu Przecław News, gdzie pisze o wiadomościach, polityce, biznesie, technologii, sporcie, rozrywce i stylu życia. Koncentruje się na dostarczaniu przejrzystych i użytecznych informacji o aktualnych wydarzeniach, pomagając czytelnikom śledzić najważniejsze tematy oraz historie istotne dla codziennego życia.

Więcej artykułów
Arabia Saudyjska mocno obniża ceny ropy dla Azji. Największa korekta od ponad dwóch dekad
Dino rozwija własną energetykę słoneczną. Kierowcy aut elektrycznych liczą na więcej
Narodowy Bank Zjednoczonych Emiratów Arabskich stwierdził, że poniedziałkowa przerwa w świadczeniu usług, która dotknęła klientów, nie była cyberatakiem