Stawki zostały zawieszone
RPP zdecydowała się na spłaszczenie stóp zgodnie z powszechnymi oczekiwaniami. Decyzję podjęto dopiero w maju. Ale raport jest mniej zagmatwany niż w zeszłym miesiącu, aw niektórych częściach sobór nie był tak jednomyślny, że został odwołany. Główne kroki, które należy podjąć na podstawie raportu, są następujące:
(1) RPP wzmacnia swoją interpretację czasowego charakteru inflacji. Jednak okazuje się, że nadzieja słabnie. W maju RPP poinformowała, że redukcja CBI powinna nastąpić w 2022 r. (a nie w drugiej połowie 21, jak pokazał Narodowy Bank Polski 2 marca). W czerwcu RPP uchyliła część czynników, które CBI musiał zredukować do 2022 r. (nie wspominając o tym, że płace powinny być wolniejsze w 2022 r.). RPP przytacza teraz jedynie fundamentalny wpływ na ceny ropy jako czynnik wzywający do obniżenia CBI w 2022 roku.
(2) NBP powtarza, że jego celem jest osiągnięcie celu CBI w średnim okresie. W zeszłym miesiącu NBP po prostu uchylił stwierdzenie, że „stabilizuje inflację do celu inflacyjnego NBP w średnim okresie”. W tym miesiącu ponownie będzie w dwóch miejscach, a mianowicie w Wytycznych NBP Polityki MBC i zwięzłym akapicie na końcu.
(3) W obliczu epidemii niepewności NBP powtarza, że jego rolą jest przede wszystkim ułatwienie odbudowy silnego PKB, a dopiero w drugiej walce z wyższym CBI. Raport powrócił z fragmentem krótkiego akapitu, który został zawieszony w maju.

Stanisław Lem jest współpracownikiem serwisu Przecław News, gdzie pisze o wiadomościach, polityce, biznesie, technologii, sporcie, rozrywce i stylu życia. Koncentruje się na przejrzystym przedstawianiu aktualnych wydarzeń oraz dostarczaniu praktycznych i wiarygodnych informacji, pomagając czytelnikom lepiej rozumieć tematy ważne na co dzień.

Więcej artykułów
Przetworzone mięso szkodzi wątrobie. Lekarze ostrzegają przed popularnymi produktami
Metro 2039 oficjalnie zapowiedziane. 4A Games ujawnia szczegóły nowej odsłony
Debiut Oskara Pietuszewskiego w reprezentacji Polski. Młody skrzydłowy dał impuls w kluczowym meczu