Światowa Organizacja Handlu potwierdziła we wtorek, że Ukraina złożyła skargę do Światowej Organizacji Handlu przeciwko Polsce, Słowacji i Węgrom w związku z przedłużeniem przez te trzy kraje zakazu importu ukraińskich produktów rolnych, co stanowi naruszenie polityki Unii Europejskiej.
Rzecznik Światowej Organizacji Handlu Daniel Brozin powiedział, że Ukraina złożyła wniosek o konsultacje w poniedziałkowy wieczór, co stanowi pierwszy krok w procesie rozstrzygania sporu. Brozin powiedział, że Ukraina będzie prowadzić rozmowy z trzema krajami, ale jeśli porozumienie nie zostanie osiągnięte w ciągu 60 dni, „Ukraina będzie mogła wówczas zwrócić się do komisji rozjemczej w celu rozstrzygnięcia jej roszczeń”.
Ukraińska minister gospodarki Julia Swierdenko stwierdziła w oświadczeniu prasowym: oświadczenie W poniedziałek powiedziała, że trzy państwa członkowskie UE nie mogą jednostronnie nałożyć zakazu i że za politykę handlową odpowiadają władze bloku.
Polska, Słowacja i Węgry wprowadziły w weekend swoje zakazy, twierdząc, że należy chronić rolników, którzy narzekali, że tanie zboże z Ukrainy – jednego z największych eksporterów na świecie – osłabia ich rynki.
Po tym, jak Rosja rozpoczęła w lutym ubiegłego roku zakrojoną na szeroką skalę inwazję na Ukrainę, Unia Europejska zgodziła się na bezcłowy wwóz ukraińskiego zboża do Wspólnoty, aby wesprzeć gospodarkę kraju z czasów wojny i złagodzić światowy kryzys żywnościowy spowodowany blokadą morską ukraińskich portów przez Rosję w 2016 r. Morze czarne.
Jednak zwolnienie z ceł przyniosło odwrotny skutek dla najbliższych sąsiadów Ukrainy z UE, ponieważ tony ukraińskiego zboża, które jest znacznie tańsze niż jego unijne odpowiedniki, zalały te rynki i spowodowały spadek cen w tych krajach.
Mając nadzieję na rozwiązanie problemu i uspokojenie narastających niepokojów wśród rolników w krajach Europy Wschodniej, Unia Europejska tymczasowo zakazała importu ukraińskich produktów rolnych do niektórych krajów, m.in. Polski, Słowacji i Węgier, choć produkty te zostały dopuszczone do przejazdu. Kiedy w piątek zniosły zakaz, te trzy kraje przeciwstawiły się blokowi i oświadczyły, że będą w dalszym ciągu uniemożliwiać sprzedaż ukraińskiego zboża na swoich granicach.
W nadchodzących tygodniach w Polsce i na Słowacji odbędą się wybory parlamentarne, a rolnicy w obu krajach stanowią ważny blok wyborczy. „Podejmiemy kroki, aby bronić interesów polskich rolników” – zapowiedział w oświadczeniu Piotr Mueller, rzecznik polskiego rządu.
Spór zagraża spójności Unii Europejskiej w jej wsparciu dla Ukrainy i komplikuje stosunki między Ukrainą a jej trzema sąsiadami, którzy byli jednymi z największych zwolenników Kijowa w czasie wojny.
We wtorek Janusz Wojciechowski, unijny komisarz ds. rolnictwa i członek partii rządzącej w Polsce, zdawał się podporządkowywać stanowisku swojego kraju, wyrażając zdziwienie krytyką Ukrainy dotyczącą przedłużenia embarga. Eksport ukraińskiego zboża w okresie od maja do lipca 2023 r., kiedy obowiązywał zakaz, wzrósł w porównaniu z tym samym okresem roku ubiegłego – powiedział Wojciechowski na konferencji prasowej w Brukseli.
W oświadczenie W piątek Komisja Europejska poinformowała o wygaśnięciu zakazu, że położyła kres „zakłóceniom rynku” i że Ukraina zgodziła się podjąć działania prawne w ciągu 30 dni, aby zapobiec dalszemu.
Minister gospodarki Ukrainy Sviridenko wyraziła nadzieję, że te trzy kraje zniosą zakaz „i że nie będziemy musieli rozstrzygać sprawy w sądzie”.
Monika Bronczuk Przyczynił się do raportów

Dorota Masłowska jest współpracowniczką serwisu Przecław News, gdzie pisze o wiadomościach, polityce, biznesie, technologii, sporcie, rozrywce i stylu życia. Koncentruje się na dostarczaniu przejrzystych i użytecznych informacji o aktualnych wydarzeniach, pomagając czytelnikom śledzić najważniejsze tematy oraz historie istotne dla codziennego życia.

More Stories
Arabia Saudyjska mocno obniża ceny ropy dla Azji. Największa korekta od ponad dwóch dekad
Dino rozwija własną energetykę słoneczną. Kierowcy aut elektrycznych liczą na więcej
Narodowy Bank Zjednoczonych Emiratów Arabskich stwierdził, że poniedziałkowa przerwa w świadczeniu usług, która dotknęła klientów, nie była cyberatakiem