Przecław News

Informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej w Wiadomościach Przecławia.

Dlaczego reszta nie powinna kpić ze zwolenników Brexitu z powodu braku kierowców ciężarówek

Przed referendum w sprawie Brexitu w 2016 r. rozmawiałam z mamą o zaletach i wadach opuszczenia UE. Była zwolenniczką Brexitu, podczas gdy ja byłam resztą (choć niezdecydowaną). Mówiła o swojej synowej (partnerce mojej siostry), która była kierowcą ciężarówki. Powiedziała mi, że musi konkurować o pracę z polskimi kierowcami, którzy chcą jeździć dłużej i za mniejsze pieniądze.

W czasie naszej rozmowy niedawno zakończyłem wycieczkę informacyjną po Wielkiej Brytanii w ramach badań do mojej książki Pracownicy: Sześć miesięcy pracy pod ziemią w niskopłatnej Wielkiej Brytanii. Podczas moich podróży słyszałem pomruk podobny do mojego szwagra. Pracowników migrujących oskarżono o podkopywanie zarobków miejscowej ludności. I wydaje się, że nie można o tym mówić, w przeciwnym razie ryzykujesz, że zostaniesz nazwany rasistą i wydalony z grzecznego społeczeństwa.

Oczywiście nie było to do końca prawdą: przez dziesięciolecia wpływowe sekcje brytyjskich mediów drukowanych były zaciekle wrogo nastawione do imigracji. W rzeczywistości imigracja była jednym z niewielu tematów, o których „nie można rozmawiać”, a mimo to mówiłem o nich prawie bez przerwy.

Jednak na lewicy pojawiła się duża niechęć do rozmów o wpływie imigracji z Unii Europejskiej (szczególnie z Europy Wschodniej) na rynek pracy Wielkiej Brytanii, o czym dowiedziałem się, kiedy zatrudniony został opublikowany. Jednak widziałem to na własne oczy: podczas badania firm, w tym Amazon, widziałem pracowników przywożonych autobusami do dawnych miast górniczych, takich jak Rogeley i Staffordshire, w celu wykonywania niskopłatnych i ryzykownych prac, które wykonują miejscowi. T. Tak samo było, gdy pracowałem jako dostawca opieki domowej w Blackpool.

Lokalni brytyjscy pracownicy, z którymi rozmawiałem o tym, nie byli leniwi ani wykwalifikowani, jak to czasami bywało Zasugerowałem. Po prostu dorastali w bogatym kraju, pośród spektaklu stałego postępu materialnego. Kompromis socjaldemokratyczny mógł zostać zburzony przez konserwatywne rządy w latach 80., ale Wielka Brytania pozostała mieszanką europejskich i amerykańskich poglądów na temat pracy. Brytyjscy pracownicy oczekiwali więcej od kontraktowej pracy bez godzin pracy i (w przypadku Amazona) „punktów” dyscyplinarnych za wzięcie zwolnienia chorobowego. Czy czułeś się lepiej niż praca nad ofertą w magazynach Amazona lub zbieranie owoców w Kent automatycznie zły? Z pewnością zależy to od tego, czy panujące warunki pozwalają człowiekowi zachować godność i szacunek do samego siebie. Z tego, co widziałem, nie byłem pewien, czy taka funkcjonalność na to pozwoli.

READ  Polski wzrost dochodów do dyspozycji wśród najlepszych na świecie

Ze swojej strony wschodnioeuropejscy robotnicy, z którymi rozmawiałem, nie mieli złudzeń co do swojego miejsca w rankingach, nawet jeśli samozwańczy strażnicy liberalnych mediów często woleli chować głowy w piasek. „Wszyscy są tu tylko dla pieniędzy” – powiedział mi młody rumuński pracownik Amazona. To konieczność ekonomiczna sprowadziła ich do Wielkiej Brytanii. Byli więc gotowi na większy wyzysk niż ich brytyjscy koledzy. “że oni [Amazon] Powiedział mi rzymski robotnik.

[See also: Why Brexit still threatens the UK car industry]

Powracam do tych rozmów, gdy niedobory siły roboczej zaczynają nękać brytyjską gospodarkę. Liczba wakatów wzrosła do ponad miliona. Na półkach supermarketów pojawiają się luki. McDonald’s Skończył się koktajl mleczny. ten codzienna pocztaTo, co od dziesięcioleci rozwija się wokół imigrantów z Unii Europejskiej, jest teraz Ostrzeżenie Kupujący mogą być zmuszeni płacić więcej za żywność, jeśli kierowcom ciężarówek zaoferuje się wyższe płace, aby wypełnić niedobór siły roboczej. Detaliści wzywają rząd do wydawania tymczasowych wiz pracownikom z UE, aby zatkać luki.

Pandemia niewątpliwie pogłębiła niedobór siły roboczej. Ale to samo dotyczy wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Teraz, gdy Wielka Brytania opuściła UE, w Wielkiej Brytanii jest mniej pracowników z Europy Wschodniej: mniej polskich kierowców ciężarówek i mniej Rumunów, którzy chcą chodzić po magazynach Amazona przez dziesięć i pół godziny dziennie. Moja matka dostała to, czego chciała.

A może ty? Luki na półkach supermarketów i rozmowy o fabrykach biegnący więźniowie nacisnął strzał schadenfreude Od niektórych pozostałych członków: To wszystko jest nie tak z Brexitem, a jeśli go odwrócimy, problem sam się naprawi.

Nie podzielam tego zdania, nie tylko dlatego, że nie zgadzam się z tym, że poleganie Wielkiej Brytanii na taniej i niewykwalifikowanej sile roboczej jest towarem nienagannym. To prawdopodobnie w porządku, jeśli jedyne, czego musisz się obawiać, to kilka luk na półkach w supermarkecie. Ale wyobrażam sobie, że brytyjscy pracownicy, których poznałem podróżując po Wielkiej Brytanii w 2016 roku, nie są niezadowoleni z obecnego stanu rzeczy. Podobnie mój szwagier, który do niedawna miał nisko płatną, 70-godzinną pracę tygodniowo. Może wreszcie zażądać od swoich pracodawców lepszej oferty. W 2016 roku, kiedy starałem się o pracę w magazynie Amazon, menedżer w agencji rekrutacyjnej Transline chwalił się, że ma „70 osób z Europy Wschodniej czeka na pracę, jeśli tego nie chcesz”. Nie jestem pewien, czy mógłby dziś powiedzieć to samo.

READ  Funty i uncje powrócą do sklepów w ramach liberalizacji Brexitu

To dlatego tak wielu nisko opłacanych pracowników głosowało za Brexitem, nawet jeśli reszta nie chciała tego słyszeć. Ale z drugiej strony prawdopodobnie nie chcą przyznać, że sami są odporni na wahania na dole rynku pracy. Brytyjczycy pracujący na dobrze płatnych zawodach nie mieli się czego obawiać przed nisko wykwalifikowaną imigracją do Unii Europejskiej. To samo nie dotyczy osób wykonujących niskopłatne prace.

Oczywiście, istnieją inne sposoby zapewnienia lepszych płac i warunków dla nisko opłacanych pracowników niż ograniczanie podaży migrantów zarobkowych. Można przypuszczać, że niedostateczna reprezentacja związków zawodowych we współczesnych miejscach pracy jeszcze bardziej ogranicza żądania pracowników dotyczące pracy zagranicznej. W rzeczywistości wybór utrzymania niskich płac jest świadomym wyborem dużych pracodawców. Robotnicy zorganizowani pod skutecznym kierownictwem związkowym mogą naciskać na większe ustępstwa ze strony pracodawców, unikając jednocześnie brzydkiej retoryki, która często towarzyszy rozmowom o migracji ekonomicznej.

Puste półki supermarketów nie powinny jednak prowadzić do brzydkiej schadenfreude ze strony tych (włącznie ze mną), którzy przede wszystkim nigdy nie chcieli opuścić UE. Pracownicy o niskich zarobkach mają większy wpływ w miejscu pracy niż przez wiele lat. Możemy nie zgadzać się ze ścieżką, którą obraliśmy, aby tu dotrzeć i możemy narzekać na brakujące przedmioty w naszym cotygodniowym sklepie, ale nasz dysfunkcyjny rynek pracy – który stanowi podstawę świata komfortu i obfitości klasy średniej – przez wiele lat polegał na duży rezerwuar wyzyskiwanej siły roboczej. Teraz, gdy jest uduszony, spodziewam się, że niektórzy pracownicy są zachwyceni.

[See also: Labour has the same strategy on foreign policy and Brexit: avoid the subject at all costs]