Przecław News

Informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej w Wiadomościach Przecławia.

Jak uzależnienie wyprowadziło sprzedawców orzechów betelu w Papui-Nowej Gwinei z biedy

Jak uzależnienie wyprowadziło sprzedawców orzechów betelu w Papui-Nowej Gwinei z biedy

Na wysadzanej drzewami ulicy w stolicy Papui Nowej Gwinei Ruth siedzi przy małym stoliku zastawionym rzędami orzechów betelu i paluszków musztardy na sprzedaż.

W Port Moresby nie brakuje nabywców orzechów areki, gdyż żucie nasion ze względu na ich stymulujące działanie jest powszechnym codziennym rytuałem.

Spożywanie orzechów betelu – czyli powai, jak lokalnie się je nazywa – zaczęło się jako praktyka ceremonialna.

pobierać…

Jednak z biegiem lat zaczęto go szeroko sprzedawać – według Światowej Organizacji Zdrowia około 80% dorosłych mieszkańców Papui-Nowej Gwinei żuje go codziennie.

Sprzedaż bwai to jedna z niewielu możliwości zapewnienia stabilności finansowej dla osób takich jak Ruth, które przeprowadzają się z prowincji do Port Moresby w poszukiwaniu formalnych możliwości zatrudnienia.

„Nie mam pracy, ale zarabiam, sprzedając poai i papierosy” – powiedziała Ruth, samotna matka, która przeprowadziła się ponad 600 kilometrów od prowincji Hela.

„Tak dbam o swoje dzieci, o ich opłaty szkolne, [their] Ceny autobusów.

„To nasze źródło utrzymania”.

Handel poai jest źródłem utrzymania dla wielu rodzin. ()

Kwestie zdrowotne i zakazy

Dynamicznie rozwijający się handel poway niesie ze sobą wszelkiego rodzaju niezamierzone konsekwencje.

Nadmierne żucie powiązano z rakiem jamy ustnej George Telek, najsłynniejszy muzyczny eksporter Papui-Nowej Gwinei, wszedł na giełdę kilka lat temu po usunięciu guza w jamie ustnej i prawie utracie głosu.

Handel powayem również zagrażał życiu ludzi. Manus położone jest ponad 350 kilometrów od lądu, a na wyspie nie rosną orzechy betelu.

Nadzwyczajny popyt w połączeniu z ograniczonymi możliwościami zatrudnienia oznacza również, że ludzie wyruszają w morze, gdzie wielu tonie, a inni tracą życie z rąk piratów z Buai.

Na powierzchni spokojnego, szarego oceanu znajduje się łódź motorowa
Na wyspach prowincji Manus w Papui-Nowej Gwinei handel orzechami betelu kwitnie.()

Wydaje się, że nie ma prostego rozwiązania.

Przez lata obowiązywały zakazy, w tym częściowy zakaz w dzielnicy biznesowej Boroka w Port Moresby w zeszłym roku, który dotyczył takich dostawców jak Ruth.

READ  Piloci wyrzuceni z samolotu w przerażającym wypadku

„Kiedy rząd zakazał bwai, policja wzięła na cel nas” – powiedziała Ruth. „Z tego powodu wpłynęło to na nasze dochody”.

Siedem osób, sześciu mężczyzn i jedna kobieta, stoi przed kamerą na ulicy w Papui-Nowej Gwinei.  Dwóch nosi jaskrawe pilomy.
Konsumpcja orzechów betelu – czyli powai, jak lokalnie się je nazywa – stała się komercyjna.()

Od imitacji po pożyczanie pieniędzy

Belinda Cora pochodzi z prowincji wschodniej Nowej Wielkiej Brytanii, gdzie orzech betelu jest nadal przesiąknięty tradycją – używa się go podczas ceremonii, np. podczas spotkań wodzów w celu rozwiązania problemu, podczas nabożeństwa panny młodej oraz w okresach żałoby zwanej płaczem domowym.

Kobieta stoi za kobietą sprzedającą powai, siedząc przy stole obok zielonych owoców, takich jak orzechy betelu.
Przyjaciele związani z Lindą i Ruth Buway. ()

Ale podobnie jak członkowie jej rodziny, Belinda również przeżuwa dla rozrywki i regularnie zatrzymuje się w drodze z pracy do biura ABC, aby kupić samolot od Ruth.

„Cała moja rodzina przeżuwała, począwszy od mojej babci i pradziadka, więc tam, gdzie dorastałam w mieście, wszyscy przeżuwali” – powiedziała Belinda.

„Kiedy się starzejesz, dajesz się w to wciągnąć, więc zacząłem to robić, gdy byłem bardzo młody”.

Belinda zaprzyjaźnia się z Ruth, której sytuacja jest identyczna z sytuacją wielu innych sprzedawców.

Belinda stwierdziła, że ​​formalne możliwości zatrudnienia w Port Moresby maleją wraz ze wzrostem liczby ludności.

Jednocześnie rośnie zapotrzebowanie na bwai, a te kobiety wypełniają tę lukę.

„Większość znanych mi kobiet, które są sprzedawcami, to prawdopodobnie wdowy lub samotne matki, które mają obowiązek opiekować się wnukami i innymi dziećmi.

„Nie mogą znaleźć pracy, ponieważ nie otrzymali żadnego formalnego wykształcenia”.

Dla niektórych doprowadziło to również do dodatkowego dochodu – pożyczania pieniędzy.

„Zdają sobie sprawę, że tak naprawdę zarabiają na tym mnóstwo pieniędzy, więc gdy mają nadwyżkę, są w stanie pożyczyć… wielu osobom, które pracują w tej branży”.

Zarabiali więcej pieniędzy niż pracownicy rządowi lub pracownicy zatrudnieni na stałe, ale dzielili się nimi, powiedziała Belinda.

Uderzenie w nastrój

Raper PNG Sprigga Mek (Allan Aufamau) pochodzi z wioski Veifa'a w prowincji centralnej, jednego z obszarów uprawy orzechów betelu.

Chociaż poai są nadal wykorzystywane w prowincji do celów kulturalnych, wykorzystanie rekreacyjne jest obecnie ważną częścią codziennego życia.

„Pierwszą rzeczą, jaką ludzie budzą, jest chwycenie orzechów betelu” – powiedział Spriga Mick. „Podobnie jak w kulturze australijskiej, kawa to wielka rzecz. Wszyscy kochają swoją kawę. My uwielbiamy nasze orzechy betelu.

„Daje ci to dodatkowego kopa lub dodatkowego uderzenia w twój nastrój”.

Ubrany w tradycyjny strój człowiek dziedzictwa kulturowego Papui-Nowej Gwinei trzyma mikrofon na scenie.
Wielojęzyczna gwiazda rapu z Papui-Nowej Gwinei, Sprigga Mek, twierdzi, że orzech betelu wygląda jak kawa. ()

Ten codzienny kop jest finansowym ratunkiem dla wielu mieszkańców prowincji. W rzeczywistości dziadkowie rapera zajmowali się rolnictwem na własne potrzeby, a sprzedaż poai umożliwiła im wysłanie ojca Spriggi, Meeka, na uniwersytet.

„Uprawiasz orzechy betelu, zbierasz plony, sprzedajesz. Zarabiasz pieniądze. Pomagasz utrzymać siebie i swoją rodzinę” – powiedziała Spriga Mick.

W zeszłym roku wydał utwór muzyczny – 400 Naka – podsumowujący cały proces bwai, od zbioru i przetwarzania po oczekiwanie na poboczu drogi na autobus jadący do Port Moresby w celu sprzedaży, a następnie powrót do domu.

„I skąd pochodzę, PMV [public motor vehicle – or bus] To trasa 400”.

pobierać

Czy istnieje sposób na przyszłość?

Niezależnie od tego, czy jest to uroczyste, czy rozrywkowe, ludzie żują. Ale czy istnieje sposób na walkę z problemami zdrowotnymi bez szkody dla sytuacji finansowej rolników i sprzedawców?

„Pozbycie się sprzedaży orzechów betelu w Papui Nowej Gwinei będzie prawdziwym zadaniem” – powiedział Sprigga Mick.

„Rząd musi zapewnić pewne zachęty w zakresie regulowania lub monitorowania sprzedaży orzechów betelu”.

Pamięta, że ​​kiedy został zakazany, ludzie zaczęli go przemycać, a jego ceny dramatycznie wzrosły, co odbiło się na ludziach, którym zależy na jego sprzedaży.

READ  Tajwańscy wyborcy stają w obliczu potoku prochińskiej dezinformacji

Belinda zgadza się. Wielu członków jej rodziny jest dobrze wykształconych i zdaje sobie sprawę z zagrożeń dla zdrowia związanych z żuciem, podobnie jak sprzedawcy orzechów betelu.

„Mam wrażenie, że jeśli spróbujemy wytyczyć granicę i kontrolować ilość i liczbę osób żujących, naprawdę uważam, że rząd powinien zaproponować bardziej realistyczne przepisy i zakazy” – powiedziała.

Oznacza to, że matki i rodziny będą mogły nadal sprzedawać w kontrolowanym środowisku, co zmniejszy problemy sanitarne i ilość śmieci – dodała.

„W tej chwili coś takiego się nie dzieje”.

opublikować , Zaktualizowano