Zegarek Jak zooŻyrafy skubały gałęzie martwych drzew wiszących nad wysoką drewnianą ścianą w swojej ciasnej zagrodzie, dokuczając mi. Więc pospieszyłem stamtąd na chodnik wiszący nad Budynkiem Wielkich Kotów. Właśnie wtedy głęboki, grzechoczący dźwięk, który wciąż narastał i zwiększał swoją głośność, wyciągnął mnie z funku. Wyglądało to jak efekt specjalny z filmu. Uciekłem na czas, by zobaczyć ogromnego lwa w zoo – jednego z najstraszniejszych zabójców ludzkości – zwija się i kładzie na stosie.
To było ekscytujące. I przypomniało mi się, jak zakochałam się w tym zabawnym małym zoo w mieście, kiedy wkradłam się z moimi kuzynami z naszego polskiego zjazdu rodzinnego, który każdego lata odbywał się w gigantycznym parku – małe dzieciaki przepełnione myślami o niedźwiedziach polarnych i goryle.
Od XIX wieku misją tego miejsca jest w istocie budzący lęk infantylny. Kiedy ustawodawca stanowy wymyślił wystarczająco dużo pieniędzy na zakup ponad 250 akrów w 1872 roku, Como Park wziął swoją nazwę od słynnego jeziora Como we włoskich Alpach. Stało się zoo w 1897 roku, kiedy trzy jelenie podarowano miastu św. Pawła. W 1915 dołączyły do nich dwa żubry, a następnie czarny niedźwiedź Peggy w 1926. W latach 30. XX wieku zoo zawierało ponad 100 zwierząt, a pieniądze WPA z New Deal Roosevelta sfinansowały budowę Monkey Island i głównego budynku dla zwierząt – straszne żelazne sztabki i tak dalej.
Jestem wystarczająco dorosła, żeby pamiętać kiedy Zoo w Minnesocie, duma z lat 70. ze swojej kosmicznej kolei jednoszynowej i wciągających eksponatów przyrodniczych, została nazwana „nowym zoo”. Domyślnie oznaczało to, że Como, ze swoimi stalowymi prętami i betonowymi podłogami, było „Starym Zoo”. Ale Cuomo był regularny – był blisko i był darmowy. A najlepszy przyjaciel mojego ojca, Rice Street Denny, był dyrektorem Budynku Wodnego. Tak więc Denny rzucał czerwony dywan za każdym razem, gdy odwiedzałem. Niepokoił orangutany Marlboro i pomagał im z lampką – uśmiechnęła się zdumiona, podczas gdy rude małpy pykały radośnie. Zabrał nas do ciemnego wejścia do jaskini niedźwiedzia i pozwolił mi i moim braciom wrzucić zamrożone ryby. Pamiętam, jak stałem przed wybiegiem strusi przez rok, żeby zrobić sobie zdjęcie, tylko po to, by gigantyczny ptak wysunął wygiętą słomę z szyi przez kraty, żeby ostro ugryźć mój tyłek.
Być może moja religia Rice Street zasiała w moim umyśle ziarno dziennikarstwa — zawsze ciekawiło mnie, co dzieje się za kulisami, próbując wymyślić, jak tam wrócić, aby zobaczyć, jak naprawdę działa świat. W pewnym momencie oczywiście straciłem niewinność, kiedy zdałem sobie sprawę, że w zoo chodzi zarówno o rozrywkę, jak io edukację i ochronę przyrody, mimo że wszystkie naukowe fakty z zoo wciąż są publikowane wszędzie – i to z możliwością do biegania 35 mil na godzinę małpa pata jest najszybszym naczelnym na świecie; że goryle używają swoich śmierdzących pach, aby zapewnić sobie dominację; itp.
W końcu moje serce stało się zbyt wrażliwe, aby zaakceptować super szybką małpę pata z wyrazistymi brwiami trzymanymi w betonowej celi z tapetą w dżungli. Ale czy w ogóle wiedziałbym o małpie patas bez potrząsania osobą, którą widziałem dzisiaj osobiście? Co powiesz na dziecko przywiezione do zoo w sercu miasta, wciąż otwartego przez 365 dni w roku, do którego wstęp jest nadal bezpłatny? Mógłby ten który małpa odbierze ten który sylwetka dziecka. Być może to dziecko uznało tę małpę i jej naturalne środowisko w Afryce Zachodniej. Może to wszystko sprawia, że ten dzieciak zaczyna się zastanawiać, jak naprawdę działa świat. Może to dobrze?
O rany, może zoo w Como Mógłbyś Ciągle mnie zdumiewa.
idź, zrób to
1. Od czasu wydania prasy rezerwacje są nadal wymagane na comozooconservatory.org Zarówno zoo, jak i oranżeria z powodu COVID. Sugerowana darowizna dla dorosłych to cztery dolary.
2. Jest dużo miejsc do parkowania – pamiętaj tylko, na jakim parkingu jesteś.
3. Jest kawiarnia serwująca menu przyjazne dzieciom (cheeseburger, kurczak i sok jabłkowy) oraz sklep z pamiątkami (pełny pluszaków), ale zanim tam dotrzesz, musisz przejść całe zoo.
4. Nie przegap oranżerii z jej kwiatami i roślinami przyprawowymi. Na końcu znajduje się moja ulubiona część całego zoo: delikatnie wypielęgnowany ogród japoński Ordway.

„Independent entrepreneur. Communicator. Gamer. Explorer. Pop culture practitioner.”

More Stories
Polsat pokaże dziś hitową komedię romantyczną. „Tylko nie ty” wraca do telewizji
Wyniki Lotto Sprawdź liczby w EkstraPensji, EkstraPremii i Lotto
Powrót „Rancza” budzi emocje. Reżyser wyjaśnia rolę Daniela Olbrychskiego