Pan Brunel pisze o historii wzrostu gospodarczego Polski od momentu wyzwolenia spod władzy sowieckiej w 1989 roku i wprowadzenia systemu wolnej przedsiębiorczości. Pan Brunel nie zauważa, że Polska jest największym odbiorcą funduszy rozwojowych z Unii Europejskiej od czasu członkostwa w Unii Europejskiej w 2004 roku. Dotacje te znacząco wpłynęły na silny wzrost gospodarczy Polski. Pan Brunel nie wspomniał, że polska gospodarka otrzymała impuls z przyspieszeniem wzrostu w latach 2014-2017 z powodu zwiększonych wydatków polskiego rządu na programy socjalne i opiekę społeczną. To napędza wzrost napędzany przez konsumentów. Brunel pisze, że zwiększone zaangażowanie rządu prezydenta Bidena „nigdy nie działa”. Podobno zadziałało w Polsce.
Pan Brunel nie wspomniał również o niepokojących tendencjach antydemokratycznych w Polsce od czasu, gdy w 2014 roku Partia Prawa i Porządku w Polsce wybrała PiS do władzy większościowej. Ustawodawstwo PiS zwiększyło kontrolę polityczną nad systemem sądownictwa, osłabiło niezależność mediów i wprowadzono zmiany w systemie oświaty zmniejszyło dostępność szkolnictwa wyższego i skierowało więcej uczniów do techników. Polityka reformatorska PiS wzywa również do ograniczenia praw kobiet, praw LGBT i zakazu aborcji zgodnie z doktryną polskiego Kościoła katolickiego. Mam nadzieję, że populistyczne, twardogłowe, antydemokratyczne nastroje PiS nie przyciągną zwolenników w naszym kraju.
Beret Christiansen
pole bitwy

Dorota Masłowska jest współpracowniczką serwisu Przecław News, gdzie pisze o wiadomościach, polityce, biznesie, technologii, sporcie, rozrywce i stylu życia. Koncentruje się na dostarczaniu przejrzystych i użytecznych informacji o aktualnych wydarzeniach, pomagając czytelnikom śledzić najważniejsze tematy oraz historie istotne dla codziennego życia.

More Stories
Arabia Saudyjska mocno obniża ceny ropy dla Azji. Największa korekta od ponad dwóch dekad
Dino rozwija własną energetykę słoneczną. Kierowcy aut elektrycznych liczą na więcej
Narodowy Bank Zjednoczonych Emiratów Arabskich stwierdził, że poniedziałkowa przerwa w świadczeniu usług, która dotknęła klientów, nie była cyberatakiem