Jest to skromny domek o podstawowym wystroju, jednak jego świetna lokalizacja sprawia, że zalicza się go do kategorii luksusu.
Na sprzedaż nieruchomość w 7 Boulder Bay Road w zatoce FingalNowa Południowa Walia, to dom z jedną sypialnią i jedną łazienką, którego początki sięgają lat 60. XX wieku, a jego cena orientacyjna wynosi 1,45 miliona dolarów.
Fingal Bay to nadmorska wioska w rejonie Port Stephens, w której panuje relaksująca wakacyjna atmosfera. Nieruchomość na sprzedaż położona jest w niewielkiej odległości od plaży, zaledwie 150 metrów.
Kampanię prowadzą agenci Jake i Bonnie Roosendaal z Raine & Horne Nelson Bay/Lemon Tree Passage.
Ogłoszenie: Zobacz więcej zdjęć nieruchomości
Oprócz sypialni i łazienki znajduje się tu kuchnia i salon.
Nieruchomość znajduje się w narożnym budynku o powierzchni 721m2 i jest sprzedawana jako szansa na rozwój.
„Idealny na letnie wakacje podczas planowania lub przebudowy wymarzonego domu, pod warunkiem uzyskania zgody rady” – czytamy w ogłoszeniu.
Czytaj więcej: Zabytkowy dom i szopa na nabrzeżu Sydney sprzedano za 3,4 miliona dolarów
Zdjęcia z aukcji przedstawiają dom z białego włókna z wnętrzami z poprzednich lat.
Jednakże w kuchni znajdują się deski podłogowe, które wydają się być w dobrym stanie, a na podwórzu jest miejsce do pracy.
Sprzedaż w okolicy jest niewystarczająca, aby Domena mogła uzyskać średnią cenę domu.
Przeczytaj więcej: Ten nierealny dom w Sydney z lat 70. XX wieku przyciąga wzrok

Dorota Masłowska jest współpracowniczką serwisu Przecław News, gdzie pisze o wiadomościach, polityce, biznesie, technologii, sporcie, rozrywce i stylu życia. Koncentruje się na dostarczaniu przejrzystych i użytecznych informacji o aktualnych wydarzeniach, pomagając czytelnikom śledzić najważniejsze tematy oraz historie istotne dla codziennego życia.

Więcej artykułów
Arabia Saudyjska mocno obniża ceny ropy dla Azji. Największa korekta od ponad dwóch dekad
Dino rozwija własną energetykę słoneczną. Kierowcy aut elektrycznych liczą na więcej
Narodowy Bank Zjednoczonych Emiratów Arabskich stwierdził, że poniedziałkowa przerwa w świadczeniu usług, która dotknęła klientów, nie była cyberatakiem