Przecław News

Informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej w Wiadomościach Przecławia.

Nowa aplikacja społecznościowa AirChat może być świetna lub może spotkać ją taki sam los jak Clubhouse.

Nowa aplikacja społecznościowa AirChat może być świetna lub może spotkać ją taki sam los jak Clubhouse.

Kredyty obrazkowe: TechCrunch

W weekend do walki wkroczyła kolejna platforma mediów społecznościowych: AirChat. Aplikacja jest połączeniem Twittera i Clubhouse. Zamiast pisać post, możesz go wypowiedzieć. Aplikacja szybko transkrybuje to, co mówisz, a gdy Twoi obserwatorzy będą przeglądać swój kanał, usłyszą Twój głos wraz z tekstem.

Stworzony przez założyciela AngelList, Navala Ravikanta i byłego dyrektora generalnego Tindera, Briana Norgarda, Airchat charakteryzuje się intymnym i zabawnym podejściem do mediów społecznościowych. Są ludzie, których znam w Internecie od lat i dopiero obserwując się nawzajem na AirChat, zdałem sobie sprawę, że nigdy nie słyszałem ich prawdziwego głosu. Platforma sprawia wrażenie, jakbyśmy faktycznie rozmawiali ze sobą, ale ponieważ AirChat jest asynchroniczny, nie jest to tak onieśmielające, jak dołączenie do pokoju w Clubhouse i prowadzenie rozmów na żywo z nieznajomymi.

Publikowanie głosowe może wydawać się przerażające, ale nie jest tak straszne, jak się wydaje – możesz nagrać swój post ponownie, jeśli źle go wymówisz. Ale jeśli jesteś osobą, która zamiast pisać, woli wysyłać 3-minutowe notatki głosowe do znajomych (lub jeśli masz podcast), AirChat wydaje się oczywisty.

Nie ma sensu używać AirChat, jeśli transkrypcja jest słaba, ale jest to najlepszy produkt do zamiany mowy na tekst, jakiego kiedykolwiek używałem. Zawsze trafia w sedno w języku angielskim… i nawet poprawnie transkrybuje nazwy Pokemonów (tak, dokładnie to testowałem). Wydaje się, że działa również dobrze w innych językach — odkryłem, że działa również w języku hiszpańskim, a reporter TechCrunch, Evan Mehta, powiedział, że aplikacja dobrze poradziła sobie z transkrypcją w języku hindi. Czasami aplikacja tłumaczy mowę bezpośrednio na angielski i chociaż w naszych testach tłumaczenia wypadły ogólnie poprawnie, nie jest jasne, dlaczego i kiedy aplikacja tłumaczy, zamiast dokonywać transkrypcji.

Czy AirChat tu zostanie? Zależy to od rodzaju osób, które mogą znaleźć społeczność na platformie. W tej chwili kanał wygląda jak kawiarnia w San Francisco — większość osób korzystających z aplikacji ma pewne powiązania z branżą technologiczną, co może wynikać z tego, że entuzjaści technologii często jako pierwsi korzystają z nowych aplikacji. Nie miało to miejsca w przypadku Threads w chwili jego premiery (to tylko rozszerzenie Instagrama) ani nawet Bluesky, które rozwinęło wczesną kulturę głupich memów i braku szacunku. W tej chwili aplikacja wstrzymała zaproszenia, więc sytuacja nie ulegnie poprawie w najbliższej przyszłości.

READ  Meta twierdzi, że stworzyła model fałdowania białek nowej generacji • The Register

Obecna kultura aplikacji może być również odzwierciedleniem jej założycieli, którzy mają wpływy w Dolinie Krzemowej i kręgach kapitału wysokiego ryzyka. Warto jednak zauważyć, że kiedy AirChat wprowadził funkcję Kanały, dwie z pierwszych funkcji, które się pojawiły, to „Crypto” i „e/acc”, co oznacza Efektywne przyspieszeniektóry jest ruchem silnie protechnologicznym.

Nie powinno to być automatycznie sygnałem ostrzegawczym — codziennie (nieco niechętnie) korzystam z Twittera/X, a branża technologiczna jest tam szczególnie głośna. Ale przynajmniej na X mój kanał zawiera także posty na temat mojej ulubionej drużyny baseballowej, muzyki, którą lubię, lub debaty na temat dodania większej liczby ścieżek rowerowych w mojej okolicy. Jak dotąd na AirChat nie widziałem wielu rozmów niezwiązanych w jakiś sposób z technologią.

To, co uważam za czerwoną flagę, to naiwne podejście AirChat do moderowania treści.

„Postaramy się udostępnić użytkownikom jak najwięcej narzędzi do moderacji. Chcemy zachować jak największą pasywność, jednak czasami nie ma innego wyboru” – powiedział Ravikant na AirChat.

Wyrażenie „ręce precz” przypomina Substack, platformę, która utraciła popularne posty, takie jak Platformer i Garbage Day, po tym, jak odmówiła proaktywnego usuwania treści pronazistowskich.

Ravikant twierdzi, że AirChat powinien działać jak przyjęcie: nie wyrzuciłbyś kogoś z domu za udział w cywilizowanej dyskusji. Jeśli jednak zaczną na ciebie gwałtownie krzyczeć, mądrze jest interweniować.

„Nie chcemy dostosowywać treści, ale dostosujemy ton” – powiedział Ravikant.

W rzeczywistych sytuacjach społecznych całkiem normalne jest nie zgadzanie się z kimś i wyjaśnianie, dlaczego myślisz inaczej. Jest to bardzo łatwa do opanowania sytuacja przy stole. Ale AirChat nie jest zwykłym trybem społecznościowym, ponieważ rozmawiasz z tysiącami innych osób – a bez bardziej solidnej moderacji treści przypomina to organizację dużego festiwalu muzycznego, ale tylko jedna osoba pracuje nad ochroną. Mamy nadzieję, że wszystkim spodoba się muzyka i będą działać bez nadzoru, ale to nierealne. Po prostu spójrz Woodstock'99.

READ  Intel Core i9-12900K 16-rdzeniowy procesor Alder Lake na płycie głównej ASUS ROG STRIX Z690-E Gaming WIFI, szybszy niż Core i9-11900K

To kolejny sposób, w jaki AirChat przypomina Clubhouse. Podejście Clubhouse do moderowania treści było jeszcze bardziej ekstremalne, ponieważ nie było możliwości blokowania ludzi przez wiele miesięcy po uruchomieniu — na szczęście AirChat miał już funkcje blokowania i wyciszania. Ale Clubhouse był częstym gościem Anty semickie I Wróg kobiet Rozmowy bez rezultatów.

Dzięki temu prostemu podejściu do moderowania treści nietrudno zobaczyć, w jaki sposób AirChat może dotrzeć do tego hotspotu. Co się stanie, jeśli ktoś udostępni na platformie dźwięk chroniony prawem autorskim? Co się stanie, gdy ktoś będzie trollować innego użytkownika lub prześle materiały CSAM? Co stanie się z AirChat bez faktycznego planu radzenia sobie z takimi sytuacjami?

Mam nadzieję, że ludzie będą mogli działać normalnie, ponieważ uważam, że koncepcja AirChat jest świetna, ale nie możemy być aż tak naiwni. Chciałbym wiedzieć, że gdyby neonaziści próbowali mi grzecznie wytłumaczyć, dlaczego Hitler miał rację, platforma byłaby w stanie mnie chronić.