Przecław News

Informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej w Wiadomościach Przecławia.

Sporting Lizbona z 10 zawodnikami remisuje w Polsce

Sporting Lizbona z 10 zawodnikami remisuje w Polsce

Remis 1:1 z RKS Raków Częstochowa utrzymuje drużynę w rywalizacji

Sporting Lizbona zremisował 1:1 z RKS Raków Częstochowa w trzecim meczu grupy D Ligi Europejskiej UEFA. Mecz zakończył się poważną porażką, ponieważ Victor Gyukiris został wyrzucony z boiska przedwcześnie, a gdy Sebastian Coates strzelał gola, wyrównanie w 80. minucie odebrało Sportingowi Lizbonie pełną liczbę punktów.

Głównym stadionem RKS Raków jest Miejski Stadion Piłkarski, ale ten mecz został rozegrany na stadionie położonym około 60 kilometrów na południe, na stadionie Zagłębie Sosnowiec SA, na którym w tym sezonie rozgrywane są mecze europejskie.

Trener Sportingu Lizbona Ruben Amorim dokonał siedmiu zmian w swoich pierwszych 11 zawodnikach meczu z CD Olivais e Moscavide: Ricardo Esgayo, Ousmane Diomande, Coates, Gonzalo Inacio, Morten Hjulmand, Hidemasa Morita i Gjokris zostali sprowadzeni na boisko, dołączając do Franco Izrael (debiut Jako regularny starter w Lidze Europy), Mateus Reis, Pedro Gonçalves i Marcus Edwards, czyli czwórka, która utrzymała swoje pozycje wyjściowe.

RKS Raków – czwarty w tym sezonie w polskiej lidze – nie zdobył jeszcze punktów ani nie zdobył gola w fazie grupowej Ligi Europy.

Wczesny cios Sportingu Lizbony nastąpił już w ósmej minucie, kiedy Gyukiris niechcący nadepnął na przeciwnika, a jego początkowa żółta kartka zamieniła się w czerwoną kartkę, w wyniku czego jego zespół liczył się z 10 zawodnikami i był pozbawiony głównego napastnika.

Jednak reakcja na uderzenie nie mogła być lepsza, gdyż w 14. minucie Pedro Gonçalves wykorzystał rzut rożny, a kapitan Coates wzniósł się nad nimi wszystkimi i głową skierował piłkę do siatki, zdobywając swojego pierwszego gola w sezonie.

Niedługo potem Edwards posłał długą piłkę i znajdując się w polu karnym, zmusił bramkarza Vladana Kovačevicia do pierwszej obrony w meczu. Pomimo tego, że na boisku było o jednego zawodnika mniej, Sporting Lizbona wykazał się dojrzałością, zarówno z piłką, jak i bez niej, i zdominował grę, a w ataku starał się wykorzystać ruch, jaki zapewniali Gonçalves i Edwards przez całą pierwszą połowę.

READ  Ewa Osiniak to pływaczka Drexel, która wszędzie ustanawia rekordy

Jednak już po pół godzinie RKS Raków dwukrotnie zagroził: najpierw strzałem obrońcy Milana Rondica, a następnie skrzydłowy John Yeboah minął słupek.

Z kolei Sporting posłał podanie od Inacio, które odizolowało Gonsalvesa, ale jego uderzenie zablokował Kovacevic.

Druga połowa rozpoczęła się od groźnego ostrzeżenia RKS Raków, ustawionego przez Dawida Szwargę, ale z bliskiej odległości Jan Carlos nie trafił w końcowe odbicie, gdy wszystko układało się po jego myśli.

Bez tej samej świeżości i umiejętności pressingu i ataku po rozpoczęciu drugiej połowy, przed 60. minutą Amorim zmienił dwóch najbardziej zaawansowanych zawodników: Paulinho i Ginny Catamo na „Bute” i Edwardsa.

Styl meczu nie zmienił się zbytnio i Os Leões co do joty kontynuował swój plan defensywny, choć z mniejszymi możliwościami ataku. Najlepszym wykonaniem RKS Raków był słaby strzał Srdjana Plavšicia, który po odbiciu wpadł w ręce Franco Israel.

Wszystko zmieniło się jednak na początku ostatnich dziesięciu minut, kiedy opór Sportingu Lizbona w końcu ustąpił.

Po akcji polegającej na przejściu w ataku Fabian Piasecki wyszedł na dalszy słupek, aby zakończyć mecz i strzelić pierwszego gola dla polskiej drużyny w Lidze Europy, wyrównując mecz.

Wykorzystując dynamikę bramki, gospodarze nabrali pewności siebie i przeprowadzali niebezpieczne ataki w pole Sportingu Lizbona, głównie po licznych dośrodkowaniach, które Coates musiał wybić.

Sporting Lizbona zakończył mecz większą liczbą strzałów i pokazał siłę w defensywie, mając przewagę liczebną, ale pozostawił Polsce tylko jeden punkt.

W pozostałych meczach w grupie Atalanta zremisowała 2:2 ze Sturmem Graz i utrzymała prowadzenie z siedmioma punktami, a Sporting Lizbona zrównał się z austriacką drużyną z czterema punktami.

Sporting Lizbona: Franco Izrael [GK]Ricardo Esgayo, Ousmane Diomandi i Sebastian Coates [C]Gonçalo Inacio, Matheus Reis (Nuno Santos, 89), Morten Hjulmand (Daniel Bragança, 89), Hidemasa Morita, Marcus Edwards (Paulinho, 58), Pedro Gonçalves (Gini Catamo, 58), Victor Geukeris.

READ  Magnus Carlsen wygrywa turniej Superbet Rapid and Blitz Poland 2023