© Reutera. ZDJĘCIE PLIKU: Zegar pokazujący czas jest wyświetlany w południe w budynku obok prawie pustych ulic Rynku Starego Miasta podczas wybuchu choroby koronawirusowej (COVID-19) w Pradze, Czechy, 31 marca 2020 r. REUTERS/ David W Cerny/PLIK ZDJĘCIEPRAGA (Reuters) – Członek Rady Prezesów Banku Centralnego Karina Kobelkova powiedziała w wywiadzie prasowym opublikowanym w poniedziałek, że inflacja w Czechach, choć prawdopodobnie pozostanie wysoka do końca roku, zbliża się do szczytu i nie powinna dalej rosnąć przed spadkiem w 2023r.
Kobelkova, która dołączyła do zarządu w lipcu, powiedziała, że choć wyższy popyt krajowy będzie sygnalizował potrzebę dalszego zacieśniania polityki pieniężnej, nie doszło do tego.
„Najnowsze dane pokazują, że ludzie przestają wydawać, a konsumpcja zaczyna zwalniać, a nawet spadać w niektórych segmentach rynku” – powiedziała dziennikowi Ledov Novini w swoich pierwszych publicznych uwagach od czasu dołączenia do zarządu.
Bank zatrzymał wcześniejszy cykl podwyżek stóp pod rządami nowego gubernatora Alice Michel, który również objął urząd w lipcu, i zasygnalizował stabilność stóp procentowych przez dłuższy okres. Bank podniósł główną stopę procentową do 7% do czerwca br., podczas gdy we wrześniu inflacja osiągnęła 18% rok do roku.
Kobelkova powiedziała, że wzrost płac zaskoczył wzrost w drugim kwartale, choć dodała, że nie jest tak zaniepokojona spiralą inflacji płac, jak niektórzy jej koledzy z zarządu, ponieważ spodziewała się kompromisu w rozmowach płacowych między pracodawcami a związkami zawodowymi.
Kobelkova powiedziała, że wielomiesięczne interwencje banku centralnego na rynku w celu wsparcia kursu korony były wyjątkowym narzędziem, które pomogło zmniejszyć duży bilans banku, który nagromadził się w poprzednich latach.
Powiedziała, że dane pokazują, że bank nie interweniował zbytnio w sierpniu i wierzy, że kurs korony będzie mniej więcej taki sam, jak obecnie, nawet bez interwencji.
Korona, wspierana przez miliardy euro w interwencjach w ostatnich miesiącach, przewyższała swoich regionalnych konkurentów, węgierskiego forinta i polskiego złotego, i ustabilizowała się na poziomie około 24,5 za euro, co oznacza wzrost o 1,4% w tym roku.

Dorota Masłowska jest współpracowniczką serwisu Przecław News, gdzie pisze o wiadomościach, polityce, biznesie, technologii, sporcie, rozrywce i stylu życia. Koncentruje się na dostarczaniu przejrzystych i użytecznych informacji o aktualnych wydarzeniach, pomagając czytelnikom śledzić najważniejsze tematy oraz historie istotne dla codziennego życia.

Więcej artykułów
Arabia Saudyjska mocno obniża ceny ropy dla Azji. Największa korekta od ponad dwóch dekad
Dino rozwija własną energetykę słoneczną. Kierowcy aut elektrycznych liczą na więcej
Narodowy Bank Zjednoczonych Emiratów Arabskich stwierdził, że poniedziałkowa przerwa w świadczeniu usług, która dotknęła klientów, nie była cyberatakiem