
Z raportu BBC i innych mediów wynika, że Mohammed bin Sulayem próbował obalić karę nałożoną po wyścigu na Fernando Alonso.
Dwukrotnemu mistrzowi świata dodano 10 sekund do czasu ukończenia wyścigu w Arabii Saudyjskiej po tym, jak urzędnicy uznali, że pięciosekundowa kara podczas wyścigu nie została prawidłowo zastosowana.
Alonso ustawił się nieco poza swoim polem startowym, aby rozpocząć Grand Prix Arabii Saudyjskiej, za co został ukarany.
Zostało to zaprezentowane na jego pierwszym przystanku. Jednak podczas tej czynności tylna dźwignia zetknęła się z samochodem Alonso.
Po sprawdzeniu przez Centrum Zdalnych Operacji FIA w Genewie, po wyścigu nałożono karę czasową.
Jednak według doniesień Bin Sulayem wykonał telefon, aby to odwołać.
Sygnalista rzekomo twierdził, że Bin Sulayem skontaktował się z wiceprezydentem FIA ds. sportu na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej, szejkiem Abdullahem bin Hamasem bin Isą Al Khalifą, próbując uchylić początkową karę 10 sekund.
Dodaje, że sprawa została przekazana Komisji Etyki FIA, a raport trafił do Inspektora ds. zgodności FIA Paolo Passariego.
Ale, Szybka kawiarnia Firma przyznaje, że twierdzenie jest bezpodstawne, chociaż ponieważ ustalenia te nie zostały upublicznione, pojawiły się pogłoski.
Jak na ironię, Aston Martin zażądał prawa do sprawdzenia, a szef zespołu Andy Stevenson przedstawił dowody innych przypadków, w których Jack miał kontakt z samochodem podczas wykonywania rzutu karnego.
W rezultacie prawo do ponownej oceny zostało podtrzymane, a kara Alonso została uchylona.
Incydent doprowadził do wydania poprawionych protokołów z następnego wydarzenia, Grand Prix Australii, dotyczących tego, co stanowi „pracę nad samochodem” podczas kary.

Joanna Bator jest współpracowniczką serwisu Przecław News, gdzie opisuje wydarzenia ze świata wiadomości, polityki, biznesu, technologii, sportu, rozrywki i stylu życia. Koncentruje się na przejrzystym przekazywaniu informacji, aktualnych wydarzeniach oraz tematach ważnych dla czytelników, dostarczając rzetelne i przystępne treści na co dzień.

Więcej artykułów
Chicago Fire wygrywa w Leagues Cup. Robert Lewandowski bez gola przeciwko Necaksie
Prezes Rakowa po meczu z Hammarby: „To słaby wynik, ale nie dramatyczny”
Kibice Lecha Poznań jasno po meczu z Klaksvik. „Bierzemy się w garść!”