Przecław News

Informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej w Wiadomościach Przecławia.

Unia Europejska stara się zaradzić rosnącej liczbie migrantów na włoskich wyspach

Unia Europejska stara się zaradzić rosnącej liczbie migrantów na włoskich wyspach

Urzędnicy obu stron poinformowali, że przewodniczący Komisji Europejskiej, organu wykonawczego Unii Europejskiej, uda się w niedzielę na wyspę wraz z premier Włoch Giorgią Meloni.

Wcześniej ministrowie spraw wewnętrznych Włoch, Francji, Niemiec i Hiszpanii odbyli w sobotnie popołudnie rozmowę telefoniczną z komisarzem Unii Europejskiej do spraw wewnętrznych w sprawie kryzysu.

Meloni wezwał Unię Europejską do podjęcia działań w celu złagodzenia presji po tym, jak w tym tygodniu tysiące ludzi wylądowało na łodziach w ciągu trzech dni na Lampedusie, zaledwie 145 kilometrów od wybrzeża Tunezji.

Gwałtowny wzrost liczby przyjazdów ożywił debatę na temat tego, jak Europa powinna dzielić się odpowiedzialnością za osoby ubiegające się o azyl.

Lampedusa, najbardziej wysunięta na południe wyspa Włoch, od dawna jest miejscem lądowania łodzi z migrantami z Afryki Północnej. Jednak centrum imigracyjne, zbudowane dla mniej niż 400 osób, było w tym tygodniu przepełnione.

Według agencji migracyjnej ONZ od poniedziałku do środy na 199 łodziach przybyło około 8500 osób, czyli więcej niż cała lokalna populacja.

– „Niezrównoważony” –

Zdjęcia ludzi śpiących na świeżym powietrzu, wspinających się na płot i spacerujących po mieście rozgniewały członków skrajnie prawicowego rządu Włoch.

Tłum osłabł, gdy w piątek urzędnicy przewieźli tysiące migrantów z małej wyspy Lampedusa na Sycylię

Podczas gdy w sobotę rano przewieziono setki kolejnych osób, więcej przybyło drogą morską. Włoski Czerwony Krzyż podał, że w przepełnionym ośrodku imigracyjnym pozostało 2500 osób.

Wicepremier Matteo Salvini określił przyjazdy jako „akt wojny”, a Meloni w piątek wezwał Unię Europejską, aby zrobiła więcej, aby pomóc.

Powiedziała: „Presja migracyjna, której Włochy doświadczają od początku roku, jest niezrównoważona”.

Namawiała von der Leyen do odwiedzenia Lampedusy i zwróciła się do przewodniczącego Rady Europejskiej Charlesa Michela o umieszczenie tej kwestii w porządku obrad październikowego szczytu UE.

READ  Kobieta prosi o zmianę miejsca w samolocie i przez resztę lotu jest narażona na „brudne spojrzenia” i „smutny” pasażer

Von der Leyen – przy silnym wsparciu Meloniego – zawarła w lipcu porozumienie z Tunezją, którego celem jest ograniczenie napływu nielegalnej imigracji z tego północnoafrykańskiego kraju.

– Podwójny dostęp –

Tunezja jest głównym punktem tranzytowym dla migrantów, którzy co roku odbywają niebezpieczną podróż przez morze do Europy.

W tym roku do wybrzeży Włoch przybyło dotychczas ponad 127 000 migrantów, w porównaniu z ponad 66 000 w tym samym okresie ubiegłego roku.

Według agencji ONZ ds. migracji w tym roku zginęło ponad 2000 osób podczas podróży z Afryki Północnej do Włoch i na Maltę.

Masowa migracja jest głównym problemem politycznym w wielu stolicach Unii Europejskiej przed czerwcowymi wyborami do Parlamentu Europejskiego.

We Francji członkowie skrajnej prawicy oświadczyli, że rząd nie powinien zezwalać żadnym migrantom z Lampedusy na przekraczanie granicy z Włochami.

Premier Francji Elizabeth Bourne powiedziała w sobotę, że nadszedł czas, aby „przede wszystkim okazać solidarność z Włochami” i „zmobilizować” Unię Europejską.

Powiedziała, że ​​prezydent Francji Emmanuel Macron będzie prowadził rozmowy z Melonim.

Na początku tygodnia Niemcy potwierdziły, że przestały przyjmować migrantów mieszkających we Włoszech w ramach europejskiego planu solidarności mającego na celu złagodzenie presji na kraje graniczne z UE.

Unia Europejska dąży do zreformowania swoich przepisów dotyczących postępowania z tysiącami migrantów udających się na kontynent.

Kraje południowe, które borykają się z dużą liczbą przyjazdów, takie jak Włochy, Grecja i Hiszpania, od dawna wywierają presję na inne kraje, aby przyjmowały więcej przybyszów.

Jednak prawicowe rządy w Polsce i na Węgrzech zdecydowanie sprzeciwiły się porozumieniu.

del/pvh