Przecław News

Informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej w Wiadomościach Przecławia.

Pionierzy wolnego rynku

Pionierzy wolnego rynku

Z ekonomicznego punktu widzenia socjalizm państwowy jest zwykle kojarzony z monopolem państwa autorytarnego na podstawowe elementy gospodarki, takie jak handel, dystrybucja zasobów oraz regulacja płac i cen. Jednakże ograniczone formy legalnej przedsiębiorczości prywatnej – często w postaci małych przedsiębiorstw rzemieślniczych i (rodzinnego) handlu detalicznego – istniały sporadycznie w niektórych państwach socjalistycznych, w tym na Węgrzech i Niemieckiej Republice Demokratycznej. Ale być może najbardziej jaskrawym tego przykładem jest PRL, gdzie drobne prywatne rzemiosło i handel detaliczny w tej czy innej formie przez całe istnienie państwa trzymały się z daleka od rolnictwa niekolektywnego. Zwykle podlegała surowym ograniczeniom ze strony władz, ale przeżywała też okresy liberalizacji, np. w okresie destalinizacji i w latach 80. XX wieku.

Pomimo zasadniczej niechęci ideologicznej reżimów państwowo-socjalistycznych do prywatnej przedsiębiorczości, stała się ona wewnętrzną częścią krajobrazu gospodarczego, łagodząc liczne nierównowagi w gospodarkach planowych. Ilekroć na przykład PRL dopadał poważny kryzys gospodarczy, w którym przedsiębiorstwa państwowe nie były w stanie sprostać podstawowym żądaniom konsumentów, reżim „obniżał podatki i inne ograniczenia administracyjne” na sektor prywatny, pomimo swojej „nienawiści ideologicznej” własności prywatnej.” '.

z Przełom Wzmacniając stosunki gospodarcze między Wschodem a Zachodem pod hasłem „pokojowego współistnienia”, niektóre kraje państwowego socjalizmu zezwoliły na ograniczone prywatne bezpośrednie inwestycje zagraniczne w swoich krajowych gospodarkach. Przykłady obejmują niezaangażowaną Jugosławię pod koniec lat sześćdziesiątych; Rumunia, Węgry i Polska w latach 70.; Bułgaria w 1980 r.; i Związku Radzieckiego w 1987 r. Najpowszechniejszą formą zachodnich BIZ są spółki joint venture pomiędzy firmami zachodnimi a przedsiębiorstwami państwowymi mającymi siedzibę w tych krajach. Jednak PRL początkowo wybrał inną drogę, która polegała na otwarciu ograniczonych rynków na bezpośrednie inwestycje zagraniczne z Zachodu.

Warszawa 1977. Fot. Erkki Nagy Tibor / Źródło: Forteban

Biznesmeni w diasporze

W celu poprawy warunków życia i wymagań konsumentów, w latach 70. stosunki handlowe Polski z Zachodem stawały się coraz bardziej importochłonne. Chińska Republika Ludowa współfinansowała import hojnymi zachodnimi pożyczkami, co w wyniku światowego kryzysu naftowego i wysokiej inflacji dolara amerykańskiego ostatecznie doprowadziło do ogromnego zadłużenia.

W pogoni za bardziej zachodnią dewizą władze pod przewodnictwem sekretarza partii Eduarda Gierka wydały od 1976 r. specjalne wytyczne prawne, które pozwalały na zakładanie małych i średnich przedsiębiorstw prywatnych opierających się na kapitale zagranicznym. Ponieważ różne formy współpracy gospodarczej pomiędzy częściami kraju polska diaspora zaczęła kierować się na Zachód (tzw. „Polska”), a w pierwszej połowie lat 70. państwo socjalistyczne w Polsce nadal znacząco się rozwijało, a szczególnie Warszawa zachęcała swoich obywateli na Zachodzie do zakładania w Polsce prywatnych MŚP .

Od zachodnich założycieli takich MŚP oczekiwano przekazania całego kapitału zalążkowego w zachodniej walucie oraz wyznaczenia agenta – osoby mającej stałe miejsce zamieszkania w Polsce – który będzie pełnił funkcję menadżera firmy na miejscu. Po pozytywnej ocenie władze lokalne zazwyczaj udzielały firmie koncesji na okres dziesięciu lat, albo na określone usługi, albo na produkcję określonych towarów konsumpcyjnych. Ponieważ większość zachodnich inwestorów należy do Polonii na Zachodzie, te prywatne MŚP stały się znane jako „polskie firmy” (Naprawiono bolończyk). Warszawa liczyła, że ​​otwarcie ograniczonego rynku dla zachodnich bezpośrednich inwestycji zagranicznych (Polonii) doprowadzi do napływu zachodniej waluty i know-how do gospodarki, a także wzrostu produkcji i podaży krajowych dóbr konsumpcyjnych, które przedsiębiorstwa państwowe nie byli w stanie dostarczyć (przynajmniej w wystarczających ilościach). Jak oczekiwał reżim, w dłuższej perspektywie ograniczyłoby to również kosztowny import z Zachodu.

READ  Urocze przedmieście przy plaży, gdzie ceny domów gwałtownie spadają

Pierwsze polskie firmy powstały w 1977 roku, a ich liczba wzrosła szczególnie w najważniejszym okresie kryzysu polityczno-gospodarczego w Polsce w latach 1981-1983 (ze 151 firm do 491 firm). Wzrost ten można tłumaczyć pogarszającą się sytuacją podażową na lokalnym rynku i pilnym zapotrzebowaniem Warszawy na walutę w tamtym okresie. W ten sposób system stworzył korzystne warunki podatkowe dla spółek bolońskich i ogólnie zapewnił większą pewność prawa zachodnim założycielom prywatnych MŚP, czego kulminacją była pierwsza ustawa o spółkach bolońskich z lipca 1982 r.

Jednakże ogromne marże zysku niektórych bolońskich spółek oraz „nieprawidłowości” ujawniane w wielu przypadkach przez państwowe organy kontroli, takie jak Najwyższa Izba Kontroli, doprowadziły do ​​coraz bardziej negatywnej rządowej kampanii prasowej oraz zaostrzenia przepisów podatkowych i inwestycyjnych w latach 1983–1985. , po czym PRL przezwyciężyła najgorszy kryzys. To z kolei doprowadziło do zauważalnego spadku liczby nowo powstałych firm po 1983 roku.

Regularnie pojawiały się także konflikty pomiędzy władzami, przedsiębiorstwami państwowymi i firmami bolońskimi, np. w związku z wyłudzaniem najwyższej kadry menedżerskiej z sektora państwowego (praca w bolońskich spółkach była znacznie lepsza) czy zakupem surowców od przedsiębiorstw państwowych. firm zamiast importować je z Zachodu. Pomimo (koniecznego) pragmatyzmu gospodarczego reżim nie ufał bolońskim firmom także ze względów politycznych i od 1976 roku znajdowały się one pod stałą inwigilacją służb bezpieczeństwa. Jednak nawet gdy po 1983 r. warunki stały się bardziej nieprzyjazne, wiele firm z siedzibą w Bolonii nadal rozwijało się pod względem obrotów i liczby pracowników.

Wprowadzenie w latach 1983-1985 bardziej restrykcyjnych przepisów wobec polskich przedsiębiorstw nie oznaczało ogólnego odrzucenia przez Warszawę dalszej liberalizacji gospodarczej. Wręcz przeciwnie: w drugiej połowie lat 80. duże reformy liberalizujące – jak np. ustawa o spółkach joint venture z 1986 r. – pozwoliły na znaczny wzrost kapitału inwestycyjnego z Zachodu w sektorze gospodarczym kraju. Rzeczywiście, reformy gospodarcze końca lat 80. zwiastowały przejście PRL w kierunku gospodarki rynkowej.

READ  Gdynia dołącza do Sieci Miast Kreatywnych UNESCO jako Miasto Filmu - First News

Jednocześnie poszukiwanie kapitału inwestycyjnego na dużą skalę w drugiej połowie lat 80. XX w. jeszcze bardziej zaszkodziło małym i średnim przedsiębiorstwom w Bolonii. Przykładowo spółkom joint venture w rozumieniu ustawy z 1986 r. oferowano lepsze warunki podatkowe niż te, z których korzystały przedsiębiorstwa polskie, co powodowało frustrację wśród tych przedsiębiorstw.

Ale w 1988 roku w PRL działało ponad 700 polskich przedsiębiorstw zatrudniających ponad 70 000 pracowników, a większość kapitału zakładowego pochodziła z Niemiec Zachodnich, Wielkiej Brytanii, Francji, Austrii i Szwecji. Chociaż wiele polskich firm nie przetrwało zmiany reżimu, niektórzy właściciele, agenci i menedżerowie stali się odnoszącymi sukcesy przedsiębiorcami w postsocjalistycznej Polsce. Działalność przedsiębiorcza w firmie w Bolonii często była odskocznią do udanej kariery biznesowej po 1989 roku.

W ujęciu ilościowym polskie firmy przynosiły co najwyżej skromne korzyści polskiej gospodarce, stanowiąc jedynie marginalną część sektora niezbiorczego. Jej eksport na Zachód był minimalny, gdyż polskie firmy musiały transferować do kraju dużą część swoich przychodów z eksportu, przez co eksport był dla nich bardzo nieopłacalny. Dlatego też polskie firmy produkowały i sprzedawały swoje towary niemal wyłącznie na rynek lokalny.

Ostatecznie ogólny przepływ zachodniej waluty przez polskie firmy i ich chęć reinwestowania zysków znacznie odbiegły od oczekiwań kierownictwa partii. Ograniczony był także sukces Warszawy w mobilizowaniu Polski Zachodniej, często lekceważącej wobec PRL – biorąc pod uwagę, że w latach 70. władze polskie szacowały liczebność diaspory zachodniej na 12–14 mln osób.

Sprzedawanie zachodniego stylu życia

Nie należy jednak lekceważyć ogólnego wpływu polskich przedsiębiorstw na gospodarkę późnej Polski socjalistycznej. Wielu z nich stało się ważnymi producentami i dostawcami dóbr konsumpcyjnych codziennego użytku oraz pomogło wypełnić duże luki podażowe spowodowane niedoborami w socjalistycznej gospodarce państwa.

Dżinsy polskiej firmy Top Mart, założonej w 1977 roku z kapitałem zalążkowym z Kanady, stały się w PRL bardzo popularne: przed halą handlową firmy w Krakowie ustawiały się w noc poprzedzającą jej otwarcie. Top Mart szybko rozwinął się w średniej wielkości przedsiębiorstwo zatrudniające 600 pracowników, produkujące w swojej fabryce w Łodzi milion dżinsów rocznie. Firma Dekor, założona w 1977 roku z kapitałem zalążkowym z Austrii, produkowała szeroką gamę towarów, od materiałów dekoracyjnych, etykiet i etykiet po materiały budowlane. Haste, założona z kapitałem ze Szwecji, rozpoczęła produkcję mebli drewnianych i szybko się rozwinęła, produkując artykuły higieniczne dla niemowląt lub wyroby z polietylenu na rynek lokalny.

Inne firmy w Polsce skupiające się na produktach elektronicznych i produktach IT: np. Marko Electronic zajmuje się montażem i sprzedażą popularnych w Polsce cyfrowych zegarków naręcznych. IMPOL 2, założony kapitałem zalążkowym z Wielkiej Brytanii, stał się liczącym się graczem w lokalnym sektorze IT i wyprodukował m.in. własny komputer osobisty IMP-85, który został uznany za „najlepszy tego typu produkt w Polsce” w latach połowa XXI w. XX wiek. -Lata osiemdziesiąte. Jednak inne firmy bolońskie skupiły się na produkcji towarów specjalistycznych. Na przykład firma Plastomed, założona w 1981 roku, dostarcza sektorowi medycznemu bardzo potrzebne pipety i różne plastikowe naczynia do badań laboratoryjnych. Firma często musiała importować potrzebne komponenty z Zachodu, gdyż lokalny rynek w ogóle nie był w stanie ich zapewnić.

READ  Łukaszenka współpracuje z Putinem

Oprócz uzupełniania materialnych luk w podaży dóbr konsumpcyjnych, polskim firmom udało się w latach 80. zaspokoić pragnienia dużej części polskiego społeczeństwa dotyczące „zachodniego” konsumpcyjnego stylu życia. Choć towary codziennego użytku produkowane przez polskie przedsiębiorstwa w wielu przypadkach były jedynie nieco wyższej jakości, a często znacznie droższe od swoich odpowiedników w sektorze państwowym, cieszyły się dużą popularnością. Jako przedsiębiorstwa prywatne, firmy bolońskie znacząco przyczyniły się do powstania nowych strategii zarządzania, marketingu i reklamy. Używali zachodnio brzmiących marek i logo, a swoje produkty sprzedawali za pomocą atrakcyjnych reklam w zachodnim stylu i „estetycznych” opakowań, przewyższając często nieaktywne przedsiębiorstwa państwowe.

Przykładowo firma Alpha w Polsce reklamowała swoje zamki błyskawiczne (produkowane w Krakowie) przedstawiające twarz Frankensteina z zamkiem na czole. Reklama opublikowana w polskim magazynie biznesowym była „szokująca, ale zwróciła uwagę na produkt”. Haste oferował funkcjonalne meble w stylu skandynawskim, natomiast „pyszne” czekoladki Carpathia cieszyły się dużym zainteresowaniem klientów ze względu na „estetyczny wystrój wnętrz” i „ekspozycje sklepowe” w halach sprzedażowych Carpathia. Słynne buty sportowe bolońskiej firmy Sofix, która powstała dzięki kapitałowi zalążkowemu z Niemiec Zachodnich, zyskały popularność dzięki swojemu designowi nawiązującemu do Adidasa. Perfumy Inter Fragrances, jednej z odnoszących największe sukcesy firm w Bolonii (założonej z kapitałem zalążkowym z Francji), oferowały konsumentom „zapach Zachodu” – a przynajmniej to, co sobie wyobrażali.

Tym samym polskim przedsiębiorstwom udało się nie tylko wypełnić luki w gospodarce niedoboru, jakiej doświadczyła PRL w późnej epoce. Jako przedsiębiorstwa prywatne działające w strukturze planowej socjalistycznej gospodarki państwowej, które umiejętnie wykorzystały swoje nieodłączne słabości, stały się pionierami przedsiębiorczości rynkowej w państwie socjalistycznym, a tym samym agentami przemian gospodarczych na wiele lat przed upadkiem żelaznej kurtyny w 1989 r. .

Artykuł ten powstał w ramach projektu badawczego System Breach. „Firmy bolońskie” 1976-1994”, finansowany przez Austriacki Fundusz Naukowy (FWF), numer projektu: I 4877.